Materia jako nieprzedstawialne (Lyotard)

Abstract

Lyotard argumentuje, że kres naturalnej odpowiedniości formy i materii — zapoczątkowany przez Kantowską analizę wzniosłości — stawia sztukę nowoczesną przed pytaniem o dostęp do samej materii: koloru w malarstwie, barwy dźwięku w muzyce. Materia nie poddaje się konceptualizacji ani formalizacji; jej uchwycenie wymaga chwilowego zawieszenia aktywności intelektu. W tym leży paradoks sztuki epoki po wzniosłości: odnosi się ona do czegoś, co samo nie odnosi się do intelektu — do obecności tego, co nieprzedstawialne.

Forma i materia: dziedzictwo zachodniej estetyki

Przez dwa tysiąclecia estetyki zachodniej obowiązywał przesąd: pomiędzy treścią/materią a formą istnieje nieredukowalna opozycja. U Arystotelesa materia sytuuje się po stronie siły i potencjalności, forma — po stronie aktu nadającego materialnym rzeczom właściwy kształt. Owa „odpowiedniość” kształtu wyraża zgodność między nieokreślonym parciem materii a wyraźną odpowiedzią formy, na którą materia czeka. Ten schemat respektuje zasadę celowości.

U Kanta schemat ten przetrwał pod postacią formalizmu: o czystości smaku decyduje zachowanie wszystkich względów dla formy przy jednoczesnym lekceważeniu spraw materii i siły namacalnego i wyobrażalnego. Przyjemność empiryczna (oparta na kolorze, barwie dźwięku) nie może rościć sobie powszechności — może ją roszczenie tylko estetyczne, czyli formalne. Formalizm jest w tej interpretacji ostateczną próbą ulokowania sztuki w obramowaniu piękna, zob. Analityka piękna u Kanta.

Kres opozycji formy i materii

Kantowska analiza wzniosłości zawiera zalążek rozbicia tej hierarchii: forma staje się w niej nieistotna, a wyobraźnia ponosi klęskę. Ta rozbieżność — odsłaniana i zarazem utajniana przez romantyzm przez całe stulecie — czyni kwestię dostępu do samej materii centralnym problemem sztuki nowoczesnej. W malarstwie materią jest kolor, w muzyce — barwa i brzmienie dźwięku. Dostępu do tego, co przedstawiane, nie można już szukać w środkach przedstawiania.

Niuans i barwa: materia wymykająca się pojęciu

Kolor i dźwięk można określić fizykalnie (długość fali, częstotliwość), ale niuans, odcień, półton — nie. Barwy jako odcienie są tym, co nie poddaje się takim określeniom. Lyotard podkreśla, że niuanse i barwy są różnicującymi i odraczającymi relacjami wewnątrz tego, co uchodzi za identyczne: nawet w obrębie niewielkiej przestrzeni koloru lub dźwięku konstytuują nieskończoną ilość harmonijnych relacji — continuum niewspółmierności wewnątrz prowizorycznie uporządkowanej kompozycji.

Ta właściwość materii tłumaczy, dlaczego z punktu widzenia pojęciowego materia musi pozostać niematerialna: pojmowanie niszczy to, do czego się zbliża.

Zawieszenie intelektu jako warunek dostępu do materii

Uchwycenie niuansu wymaga „momentalnego” zawieszenia pracy intelektu. Ów „moment” nie podlega żadnemu pomiarowi — każde mierzenie czasu wymagałoby aktywności umysłowej. Intelekt musi zatem być zdolny do stanu, w którym wystawia się on na łup obecności: nie obecności w sensie deiktycznym (tutaj i teraz), ale obecności, która nie jest narzucona przez sposób przedstawiania.

Lyotard określa ten stan jako intelekt bez intelektu: nie chodzi o to, by materia mogła zostać spostrzeżona i pomyślana, ale by uwyraźniło się to, co już tam jest — quod, to, co można określić jako materię właśnie dlatego, że jest tam zanim intelekt zadaje pytania. Ta obecność-pod-nieobecność aktywnego intelektu jest barwą, odcieniem, niuansem doświadczanym poprzez różne sensorium; każdy zmysł stanowi jeden ze sposobów, dzięki którym intelekt zyskuje dostęp do zjawisk materialnych.

Chodzi tu o szczególną, nieporównywalną z niczym właściwość: dotyk skóry i faktury, ulotna nuta przebijająca z zapachu, smak wydzielanej substancji, woń ciała — wszystkie te określenia stosują się wymiennie. Wskazują na moment bolesnego uniesienia, na które intelekt nie był przygotowany i przez to jest skazany na poczucie straty. Jedyne, co może utrwalić, to dotkliwa świadomość nieokreślonego zobowiązania.

Artyści jako świadkowie

Lyotard przywołuje kilka postaci jako ilustrację tezy o prymacie materii nad formą:

Cézanne napisał w listach, że formę uzyskuje się wtedy, kiedy kolor osiąga doskonałość [do weryfikacji: parafrazowane; w listach do Bernarda brzmi: „quand la couleur est à sa richesse, la forme est à sa plénitude”]. Oznacza to, że malowanie nie polega na rozmieszczaniu kolorów w uprzednio zarysowanych konturach: pierwsza barwna plama wywołuje następne odcienie, które dopasowują się do siebie na mocy własnych przyciągań. Matisse potwierdza analogiczny model w notatce dotyczącej malowania dużych prac akwarelowych, zachowanej przy kolażu L’Océanie w Museum of Modern Art w Nowym Jorku.

W muzyce, od Debussy’ego, Bouleza i Cage’a przez Varèse’a i Nono, centralnym zagadnieniem jest barwa dźwięku — timbre. Rozszerzenie instrumentarium perkusyjnego i syntezatorów dało muzykom dostęp do niewyczerpywalnych zasobów niuansów. Podobnie jazz i muzyka elektroniczna.

Minimalizm ujmuje to jako paradoks: materia jest tym, co nie poddaje się żadnej finalizacji, celowości ani rozmyślnemu przeznaczeniu czemuś zewnętrznemu. Nie traktuje jej już jako materiału do wypełnienia formy i tym samym jej urzeczywistnienia.

Paradoks sztuki epoki po wzniosłości

Paradoksalne implikacje sztuki po wzniosłości sprowadzają się do tego, że sztuka ta odnosi się do czegoś, co nie odnosi się do intelektu — do przedmiotu, który nieustannie mu się wymyka i unika jakiejkolwiek finalizacji. Materia nie jest gotowa czekać na swoje przeznaczenie; niczego nie oczekuje i w żaden sposób nie przyzywa intelektu. Istnieje, a raczej uparcie asystuje intelektowi „przed” i „poza” wszelkimi pytaniami i odpowiedziami. Jest obecnością tego, co nieprzedstawialne dla intelektu — tym, co całkowicie go unika i odmawia udziału w jakimkolwiek dialogu lub dialektycznej grze.

Stąd pytanie: jakie miejsce wyznacza sobie intelekt w odniesieniu do tego, co stroni od wszelkich relacji? Lyotard nie daje na nie bezpośredniej odpowiedzi — zamiast tego przechodzi do analogii słownej (zob. Słowa jako materia myśli (Lyotard)).


Cytaty

O formalizmie kantowskim: „O czystości smaku decyduje zachowanie wszystkich względów dla formy przy jednoczesnym lekceważeniu spraw materii i siły namacalnego i wyobrażalnego.”

O niuansie: „Barwy jako odcienie są tym, co nie poddaje się [fizykalnym] określeniom. Niuanse i barwy są różnicującymi i odraczającymi relacjami wewnątrz tego, co uchodzi za identyczne.”

O dostępie do materii: „Intelekt musi być zdolny do stanu, w którym wystawia się on na łup obecności — nie obecności w sensie deiktycznym, lecz takiej, która nie jest narzucona przez sposób przedstawiania.”

O quod materii: „To, co można określić jako materię właśnie dlatego, że jest tam zanim intelekt zadaje pytania.”

O sensorycznym konkrecie: „Dotyk skóry i faktury, ulotna nuta przebijająca z zapachu, smak wydzielanej substancji, woń ciała — wszystkie te określenia stosują się wymiennie.”

O momencie bolesnym: „Moment bolesnego uniesienia, na które intelekt nie był przygotowany i przez to jest skazany na poczucie straty. Jedyne, co może utrwalić, to dotkliwa świadomość nieokreślonego zobowiązania.”

Cézanne (cyt. przez Lyotarda): „Forma uzyskuje się wtedy, kiedy kolor osiąga doskonałość.” [parafrazowane; oryg.: quand la couleur est à sa richesse, la forme est à sa plénitude]

O minimalizmie: „Materia jest tym, co nie poddaje się żadnej finalizacji, celowości ani rozmyślnemu przeznaczeniu czemuś zewnętrznemu.”

O paradoksie sztuki po wzniosłości: „Materia nie jest gotowa czekać na swoje przeznaczenie; niczego nie oczekuje i w żaden sposób nie przyzywa intelektu. Istnieje »przed« i »poza« wszelkimi pytaniami i odpowiedziami.”


Do weryfikacji

  • [do weryfikacji: cytat z Cézanne’a] — Lyotard parafrazuje listy do Bernarda (1904–1906); brzmienie oryginalne: „quand la couleur est à sa richesse, la forme est à sa plénitude”; tłumaczenie w tekście to uproszczenie, merytorycznie trafne.
  • [do weryfikacji: kolarz Matisse’a „L’Océanie” w MoMA] — kolaboracja Océanie, la Mer i Océanie, le Ciel jest w kolekcjach instytucji: MoMA posiada jedną z tych prac; wzmianka Lyotarda wiarygodna, ale wymaga potwierdzenia konkretnego arkusza z notatką.

Źródła


evergreen zagadnienia-estetyki historia-estetyki filozofia-zagadnienia-rozne