Dyskurs i figura — próg widzialności (Lyotard)
Abstract
Lyotard przeciwstawia dwa porządki: dyskurs — to, co językowe, pojęciowe, artykułowalne w narracji — i figurę — to, co wizualne i doświadczane, a co nigdy nie wydarza się w oderwaniu od relacji do dyskursu. Figura rozgrywa się na progu dyskursu: to, co niewidzialne, wydarza się na progu tego, co widzialne; to, co niewyrażalne pojęciowo, wydarza się na granicy języka. Przekształcenie dzieła w narrację jest aktem epistemicznej przemocy wobec jego specyficznego sposobu istnienia. Siła awangardy polega na wyrywaniu dzieła spod tyranii sensu i odsyłaniu uwagi ku samemu zdarzeniu percepcji — ku autoteliczności dzieła.
Dyskurs i figura
Kluczowe rozróżnienie Lyotarda pochodzi z wczesnej pracy Discours, Figure (1971) i powraca w jego analizach sztuki awangardowej. Dyskurs to porządek językowy — pojęciowy, linearny, artykulowalny, zdolny do uzasadnienia i transmisji. Figura to porządek wizualny i zmysłowy — to, co może być doświadczone jako kształt, intensywność, obecność, i co nie poddaje się bez reszty przelewaniu w słowa.
Figura nie jest przeciwieństwem dyskursu — żyje na jego progu. To, co niewidzialne, wydarza się na progu tego, co widzialne; figura rozgrywa się na granicy dyskursu — ani w pełni wewnątrz, ani w pełni na zewnątrz. Nie można doświadczyć figury w oderwaniu od relacji do dyskursu, ale nie można jej do dyskursu zredukować.
Słowo zasłania obraz
Przekształcenie dzieła sztuki w narrację — opisanie obrazu, opowiedzenie, co „przedstawia”, włączenie go w porządek sensu i celu — jest dla Lyotarda aktem epistemicznej przemocy. Słowo zasłania obraz: nadanie mu narracyjnej formy niszczy jego specyficzny sposób istnienia jako figury. Patrzymy na plamę barwną i mówimy „to drzewo” — w tym momencie przestajemy doświadczać zdarzenia percepcji, a zaczynamy je subsumować pod gotowe pojęcie.
Dlatego pytanie o dzieło sztuki musi być stawiane na poziomie przeddyskursywnym — zanim dzieło zostanie przekształcone w opowieść, zanim zidentyfikujemy w nim środek do celu zewnętrznego wobec niego samego. To „przed” nie jest epistemicznie upośledzone — jest warunkiem dostępu do tego, co dzieło właściwie robi. Zob. Materia jako nieprzedstawialne (Lyotard).
Autoteliczność awangardy i tyrania sensu
Siła awangardy polega na wyrwaniu dzieła spod tyranii sensu: zamiast pytać, co obraz oznacza, co przedstawia, do czego służy — uwaga zostaje skierowana ku samemu zdarzeniu percepcji. Dzieło nie mówi o rzeczywistości zewnętrznej, lecz mówi o sobie samym — o tym, co się w nim i przez nie wydarza. Jest to autoteliczność: dzieło jako cel sam w sobie, nie jako środek do celu leżącego poza nim.
Autoteliczność nie jest estetyzmem — nie chodzi o to, by dzieło dostarczało czystej przyjemności formalnej. Chodzi o zmianę postawy odbiorczej: zamiast rozpoznawania (widzimy drzewo, nie plamę barwną), uwaga zostaje skierowana ku samemu zdarzeniu percepcji jako takiemu. Awangarda pomaga nam wyjść spod tyranii sensu — wysiłek, by nie subsumować figury pod gotowe pojęcie.
Dzieło uwolnione od szukania sensu może stać się przedmiotem melancholii estetycznej — doświadczenia, w którym pojęcia nie przystają do materii. Sam kolor bez sensu, uczucia graniczne, coś, co wymyka się słowom — to obszar, w którym język i materia wchodzą w relację nieprzystawalności, a dyskurs osiąga własną granicę. Zob. Wzniosłość i awangarda (Lyotard).
Poziom przeddyskursywny a poznanie
Postulat przeddyskursywności ma konsekwencje epistemiczne. Lyotard nie twierdzi, że doświadczenie estetyczne jest irracjonalne lub że nie daje się opisać — twierdzi, że opis jest zawsze po doświadczeniu i zawsze coś traci. Pierwszeństwo figury wobec dyskursu oznacza, że istnieje warstwa doświadczenia, która jest warunkiem sensu, a nie jego pochodną.
Dzieło sztuki jest wydarzeniem — dzieje się zanim zdążymy je zinterpretować. To przeddyskursywne zdarzenie jest tym, do czego awangarda stara się odesłać uwagę — i tym, co dyskurs nieuchronnie zasłania, gdy zaczyna pracować. Zob. Figuratywność i figuralność — Deleuze o Francisie Baconie dla paraleli w innym ujęciu.
Cytaty
O prógu dyskursu i figurze ukrytej — Lyotard za Longinosem/Boileau:
„Najznakomitszą figurą jest ta, która pozostaje całkiem w ukryciu, tak, że nie rozpoznajemy wcale, że jest ona figurą. A może istnieją zabiegi, mające ukryć figury, istnieją figury zacierania figur? Jak odróżnić figurę ukrytą od nie-figury? I czym jest nie-figura?” — Wzniosłość i awangarda
O dyskursie i figurach w retoryce — wzniosłość wymyka się metodzie:
„Longinos usiłuje zdefiniować wzniosłość w dyskursie; jest ona, rzecze, niezapomniana, nieodparta, a zwłaszcza daje dużo do myślenia. Próbuje także określić źródła wzniosłości w etosie mówcy, w jego patosie, w różnych zabiegach dyskursu: figurach, doborze słów i rejestrach wypowiedzi, w kompozycji.” — Wzniosłość i awangarda
O figuratywności obrazów jako przymusie (Burke) — ilustracja tyranii sensu:
„Figuratywność obrazów jest przymusem, który ogranicza możliwości uczuciowej ekspresji. W sztukach języka, a zwłaszcza w poezji […] zdolność wzruszania jest wolna od figuratywnych podobieństw.” — Wzniosłość i awangarda
O tym, czym jest cel malarstwa — przeddyskursywna warstwa widzenia:
„Stawką jego [Cézanne’a] pracy jest wpisywanie na podkład jedynie »wrażeń barwnych«, »małych wrażeń«, tworzących z samych siebie — wedle hipotezy Cézanne’a — całe pikturalne istnienie przedmiotu, owoców, góry, twarzy, kwiatu, bez uszanowania historii, ani »tematu«, ani linii, ani przestrzeni, ani nawet światła.” — Wzniosłość i awangarda
„Pokazanie tego, co sprawia, że się widzi, a nie tego, co jest widoczne.” — Wzniosłość i awangarda (Lyotard o Cézannie)
O percepcji przed percepcją — zdarzenie koloru:
„Postrzeganie w chwili narodzin, postrzeganie »przed« postrzeganiem; ja powiedziałbym: kolor w swym wydarzaniu się koloru, cud, że »się zdarza« (coś: kolor), przynajmniej dla oka.” — Wzniosłość i awangarda (Lyotard nawiązując do Merleau-Ponty’ego)
O ascezie jako warunku dostępu do figury:
„Jeśli patrzący nie podda się ze swej strony dodatkowej ascezie, obraz pozostanie dla niego niepojętym nonsensem.” — Wzniosłość i awangarda
O dostępie do materii bez środków przedstawiania (stan przeddyskursywny):
„Tym, co staje się najistotniejsze dla sztuki (przede wszystkim dla malarstwa i muzyki), jest kwestia dostępu do samej materii. Dostępu do tego, co przedstawiane bez uciekania się do środków przedstawiania.” — Po wzniosłości: stanowisko estetyki
O stanie intelektu bez intelektu:
„Chodziłoby tu o stan intelektu bez intelektu, o stan, który byłby od niego wymagany nie po to, aby materia mogła ulec spostrzeżeniu i pomyśleniu lub takiemu czy innemu uchwyceniu, ale raczej, aby uwyraźnieniu poddało się to, co niejako już tam jest.” — Po wzniosłości: stanowisko estetyki
O niematerialności materii:
„Z punktu widzenia myślenia pojęciowego i formalnego, materia musi pozostać niematerialna.” — Po wzniosłości: stanowisko estetyki
Do weryfikacji
- [do weryfikacji: cytaty bezpośrednie z Discours, Figure (1971)] — tekst niedostępny w zebranych materiałach źródłowych; podane w notatce tezy o dyskursie/figurze jako odrębnych porządkach oraz o „progu dyskursu” opierają się na parafrazie; wymagają weryfikacji bezpośrednio w źródle.
- [do weryfikacji: rok polskiego przekładu Wzniosłości i awangardy] — w materiałach podany jako Teksty Drugie 43 (1940), co jest niemożliwe (pismo istnieje od 1990); prawdopodobnie rok 1997, nr 5/6; wymaga potwierdzenia.
Źródła
- Lyotard, Jean-François. Discours, Figure. Paris: Klincksieck, 1971.
- Lyotard, Jean-François. Wzniosłość i awangarda, tłum. M. Bieńczyk. Teksty Drugie 43, nr 5/6 [rok do weryfikacji]. Pierwodruk: Artforum, 1984.
- Lyotard, Jean-François. Po wzniosłości: stanowisko estetyki, tłum. A. Kluba. Pierwodruk: The States of „Theory”, ed. D. Carroll. New York–Oxford: Columbia University Press, 1990.
- Lyotard - Wzniosłość i awangarda.pdf
- Lyotard - Po wzniosłości.pdf
lyotard filozofia-sztuki zagadnienia-estetyki dyskurs evergreen