Wzniosłość i awangarda (Lyotard)

Abstract

W eseju Wzniosłość i awangarda (1984) Lyotard rozstrzyga paradoks Newmana “The Sublime is Now”: wzniosłość nie jest doświadczeniem przeszłości ani przyszłości, lecz samego faktu zdarzenia — quod poprzedza quid. Pytanie “Czy zdarza się?” jest imieniem wzniosłości w awangardzie: uczucie sprzeczne trwogi i radości wobec możliwości, że nic się nie zdarzy. Wzorcowym modelem awangardy jest Cézanne badający przez askezę sensoryczną samo zdarzenie koloru; filozoficznym odpowiednikiem jest Adornowska mikrologia. Faszyzm i kapitalizm neutralizują to pytanie na dwa różne sposoby — pierwszy przez mit, drugi przez pomylenie Ereignis z innowacją.

Paradoks Newmana: “Wzniosłość jest teraz”

Barnett Newman w eseju The Sublime is Now (1948) i pracach z lat 1950–51 (Vir Heroicus Sublimus, Here I–III, Now, Be) konsekwentnie szuka wzniosłości w tu i teraz. Thomas B. Hess interpretuje owo now przez pryzmat Ha-Makom — hebrajskiego imienia Pana Bezimiennego w Torze, oznaczającego Miejsce/Siedzibę.

Lyotard proponuje przekładać Newmana nie jako “Wzniosłość jest teraz”, lecz jako “Teraz, taka jest wzniosłość” — nie gdzie indziej, nie w górze, nie wcześniej. Tutaj, teraz, zdarza się, że… i to jest obraz. “To, że tutaj i teraz jest ten obraz niż raczej nic — jest właśnie wzniosłe.”

Newman zrywa z elokwencją sztuki romantycznej, lecz nie odrzuca jej zadania: ekspresja pikturalna ma być świadkiem niewyrażalnego. Różnica polega na tym, że niewyrażalne nie istnieje w jakimś “tam” — lecz w tym, że się zdarza.

Quod / quid — “że się zdarza” poprzedza “co się zdarza”

Zanim zapytamy, co to jest, co to oznacza — przed quid — trzeba “wpierw”, aby “się zdarzyło” (quod). “Zdarza się” zawsze poprzedza pytanie o to, co się zdarza. Tym, czego nie potrafimy pomyśleć, jest właśnie to: że coś się zdarza.

Ereignis (Heidegger) jest nieskończenie proste, lecz jego prostota jest dostępna tylko w obnażeniu, w rozbroieniu myśli. Instytucje i dyscypliny regulują kolejność: po takim kolorze — taki kolor; po takiej kresce — taka kreska. Nie ma zasadniczej różnicy między awangardowym manifestem a programem Akademii, gdy patrzy się na stosunek do czasu — oba zapominają o możliwości, że nic się nie zdarzy.

Trwoga i radość: uczucie sprzeczne

Z ewentualnością, że nic się nie zdarzy, wiąże się uczucie trwogi. Oczekiwaniu towarzyszy jednak też radość — laetitia Spinozy wywołana rozrostem bytu powodowanym przez zdarzenie. Jest to uczucie sprzeczne: przyjemność i ból, radość i trwoga, egzaltacja i depresja.

Lyotard twierdzi, że to właśnie owo sprzeczne uczucie zostało między XVII a XVIII wiekiem ochrzczone imieniem wzniosłości. Pytanie “Czy zdarza się?” można modulować na wszystkie tony (Derrida), lecz jego znakiem zapytania jest właśnie now — uczucie, że może się nic nie zdarzyć: nicość teraz.

Dwa nurty nowoczesności wobec nieprzedstawialnego

Lyotard identyfikuje wewnątrz nowoczesności dwa odmienne, jednoczesne sposoby odpowiadania na tę samą strukturę wzniosłości — niemożność adekwatnego przedstawienia tego, co rozum postuluje:

Nurt melancholijny eksponuje niemożność i czyni z braku figur zasadę organizującą dzieło. Dzieło nie reprezentuje żadnej treści, lecz zaświadcza o braku — o niewystarczalności wyobraźni i niemożności ujęcia w pojęcia. Forma bezforemna (forme informe) nie jest deficytem warsztatowym, lecz właściwą odpowiedzią na niemożliwość: brak identyfikowalnych figur staje się najwyższą formą wzniosłości. Paradygmatycznym przykładem jest malarstwo metafizyczne de Chirico — wywołuje poczucie czegoś nieprzedstawialnego; wydarzenie dzieła jest samo w sobie brakiem, a nie obecnością. Nowoczesność w tym nurcie konstytuuje się przez ciągłe naruszanie własnych granic wyobrażeniowych.

Nurt eksperymentujący podejmuje nieprzedstawialne w trybie afirmatywnym i formalnie poszukującym — z tym, co Lyotard określa jako wesoły charakter (caractère joyeux). Nie eksponuje niemożności, lecz testuje ją przez formalne eksperymenty, stale przesuwając granice tego, co można artystycznie uczynić.

Napięcie między tymi nurtami nie jest rozstrzygalne przez syntezę — oba odpowiadają na tę samą strukturę wzniosłości, lecz różnią się afektywną i formalną odpowiedzią na pytanie „Czy zdarza się?“.

Cézanne jako paradygmat awangardy

Lyotard czyta korespondencję Cézanne’a: jego dzieło nie jest pracą utalentowanego malarza szukającego “swojego stylu” — lecz próbą odpowiedzi na pytanie: czym jest obraz? Stawką jest wpisywanie jedynie “wrażeń barwnych” (petites sensations colorantes), tworzących z samych siebie całe pikturalne istnienie przedmiotu — bez uszanowania historii, tematu, linii, przestrzeni ani nawet światła.

Te podstawowe wrażenia są dostępne malarzowi tylko za cenę wewnętrznej ascezy, oczyszczającej pola percepcji z przesądów wpisanych w samo widzenie. Merleau-Ponty: “postrzeganie w chwili narodzin, przed postrzeganiem”. Lyotard: kolor w swym wydarzaniu się koloru, cud, że “się zdarza (coś: kolor), przynajmniej dla oka”.

Cézanne: “Moje wrażenia są abstrakcjami, nie pozwalają mi pokryć płótna.” Cel malarstwa: “pokazanie tego, co sprawia, że się widzi, a nie tego, co jest widoczne.” “Maluje się dla bardzo niewielu.”

Awangarda jako minimalizacja i mikrologia

Wątpienie awangard nie ustępuje wraz z Cézanne’em — formalistyczna definicja przedmiotu pikturalnego Greenberga (~1961) wkrótce zostaje ominięta przez minimalizm. Czy konieczna jest rama? Nie (Malewicz, 1915). Czy konieczny jest przedmiot? Nie (body art, happening). Czy potrzebne jest nawet miejsce ekspozycji? Nie (Daniel Buren). Awangardy działają ex minimis — po kolei podważają składniki “elementarne” sztuki malarskiej.

Lyotard konfrontuje ten wymóg rygoru z zasadą Adorna: myśl “towarzysząca metafizyce w jej upadku” może postępować tylko przy użyciu mikrologii. Mikrologia nie jest metafizyką w okruchach — podobnie jak obraz Newmana nie jest obrazem Delacroix w szczątkach. Analogicznie próba awangardowa wpisuje zdarzenie now — jako to, co nie może zostać przedstawione — w zmierzch wielkiego malarstwa przedstawiającego. Awangarda należy tym samym do estetyki wzniosłości.

Awangarda jako “garde avant”

Zerwanie z inteligencją dążącą do ujęcia rzeczy w karby, jej rozbrojenie, wyznanie, że zdarzenie malarskie nie było konieczne ani przewidywalne — obnażenie poprzedzające “Czy zdarza się?”, uchronienie (la garde) zdarzenia “przed” (avant) wszelką obroną, ilustracją czy komentarzem — jest właśnie rygorem awangardy. W sztuce literackiej ten wymóg ma jedno z najbardziej rygorystycznych wcieleń w How to Write Gertrude Stein.

“Zadaniem awangardy pozostaje unieważnianie domniemań umysłu co do czasu. Uczucie wzniosłości jest imieniem tego niweczenia.”

Faszyzm: neutralizacja pytania w oczekiwanie mitu

Sztuka awangardowa jest podatna na represję w sytuacji kryzysu tożsamości społecznej. Państwa-partie, powstałe z lęku przed pytaniem “Kim jesteśmy?” i trwogi nicości, przekształcały niepewność zdarzenia w oczekiwanie mitu: Czy naród czysty nadchodzi? Czy Führer nadchodzi? Czy Siegfried nadchodzi? Zneutralizowana i przemieniona w politykę mitu, estetyka wzniosłości mogła zbudować na Zeppelin Feld w Norymberdze architekturę “formacji” ludzkich.

Kapitalizm: pomylenie Ereignis z innowacją

Groźba ciążąca nad awangardą w społeczeństwach kapitalistycznych wynika bezpośrednio z ekonomii rynkowej. Estetyka wzniosłości jest bez wątpienia reakcją na pozytywizm matter of fact i realistyczne rachunki rynkowe (Stendhal, Mallarmé, Apollinaire, Breton). Zarazem jednak między kapitałem a awangardą istnieje porozumienie: siła sceptycyzmu i destrukcji uruchomiona przez kapitalizm wzmaga wolę eksperymentowania.

Właściwą groźbą jest pomylenie Ereignis z nowością (innovation). Rynek sztuki wywiera na artystów urok utożsamienia między innowacją a zdarzeniem. Informacja, gdy zostanie przekazana, traci walor informacji — między dwiema informacjami nie zdarza się z definicji nic. Możliwe jest w ten sposób pomylenie nowości z now.

Tajemnica sukcesu artysty polega — jak sukcesu komercyjnego — na odpowiednim dozowaniu niespodzianki i “dobrze znajomego”. Innowacja artystyczna podejmuje formuły, które sprawdziły się wcześniej i rozbija je przez kombinowanie, nagromadzenia cytatów, pastiszów, kicz i barok. “Sądzi się, że w ten sposób zostaje wyrażony duch czasu, podczas gdy ujawnia się jedynie duch rynku.”

Ereignis nie ma nic wspólnego z dreszczykiem opłacalnego patosu innowacji. “W cynizmie innowacji kryje się rozpacz, że nic się już nie zdarzy.” Wzniosłość nie mieści się już w samej sztuce, lecz — jak Lyotard stwierdza ironicznie — “w spekulacji nad sztuką”.


Cytaty

„Należałoby przełożyć The Sublime is Now nie jako: Wzniosłość jest teraz, lecz jako: Teraz, taka jest wzniosłość.” — Lyotard

„Tym, czego nie potrafimy pomyśleć, jest to, że coś się zdarza. Albo raczej i prościej: że zdarza się…” — Lyotard

„Zanim zapytamy, co to jest, co to oznacza, przed quid, trzeba »wpierw« — by tak rzec — aby »się zdarzyło«, quod.” — Lyotard

„Wydarzenie, okoliczność, to, co Martin Heidegger nazywał ein Ereignis, jest nieskończenie proste, lecz jego prostota jest dostępna tylko w obnażeniu.” — Lyotard

„Oczekiwaniu może towarzyszyć przyjemność spotkania z nieznanym, a nawet radość, którą wywołuje rozrost bytu powodowany wydarzeniem.” — Lyotard

„Znakiem zapytania jest »teraz«, now, jako uczucie, że może się nic nie zdarzyć: nicość teraz.” — Lyotard

„Nie ma zasadniczej różnicy między awangardowym manifestem a programem Akademii Sztuk Pięknych, gdyby je rozważać ze względu na ich stosunek do czasu.” — Lyotard

„Mikrologia nie jest metafizyką w okruchach, podobnie jak obraz Newmana nie jest obrazem Delacroix w szczątkach.” — Lyotard

„Stawką jego pracy jest wpisywanie na podkład jedynie »wrażeń barwnych«, tworzących z samych siebie całe pikturalne istnienie przedmiotu, bez uszanowania historii, ani »tematu«, ani linii, ani przestrzeni, ani nawet światła.” — Lyotard o Cézannie

„Moje wrażenia są abstrakcjami, nie pozwalają mi pokryć płótna.” — Cézanne (cyt. przez Lyotarda)

„W cynizmie innowacji kryje się z pewnością rozpacz, że nic się już nie zdarzy.” — Lyotard

„Sądzi się, że w ten sposób zostaje wyrażony duch czasu, podczas gdy ujawnia się jedynie duch rynku.” — Lyotard

„Zadaniem awangardy pozostaje unieważnianie domniemań umysłu co do czasu. Uczucie wzniosłości jest imieniem tego niweczenia.” — Lyotard

Now, jako uczucie, że może się nic nie zdarzyć: nicość teraz.

„Teraz” jest jedną z „ekstaz” czasowości analizowanych od Augustyna po Husserla przez myśl, która usiłowała stworzyć czas wychodząc od świadomości

“Wydarzenie, okoliczność, to, co Martin Heidegger nazywał ein Ereignis, jest nieskończenie proste, lecz jego prostota jest dostępna tylko w obnażeniu”

“Jednak oczekiwaniu może towarzyszyć także przyjemność, choćby przyjemność spotkania z nieznanym, a nawet radość, radość — mówiąc słowami Barucha Spinozy — którą wywołuje rozrost bytu powodowany wydarzeniem. ”

“znakiem zapytania jest „teraz”, now, jako uczucie, że może się nic nie zdarzyć: nicość teraz.”

“Newman - Dociekania filozoficzne o pochodzeniu naszych idei wzniosłości i piękna Edmunda Burke’a. Surrealizm zbyt wiele zawdzięcza preromantycznemu czy romantycznemu podejściu do nieokreśloności”

“różnica między romantyzmem a „nowoczesnym” awangardyzmem, należałoby przełożyć The Sublime is Now nie jako: Wzniosłość jest teraz, lecz jako: Teraz, taka jest wzniosłość”

“Wyrwanie się z inteligencji, która dąży do ujęcia rzeczy w swe karby, jej rozbrojenie, wyznanie, że to, że zdarzenie malarskie nie było konieczne, ani nawet przewidy- walne, obnażenie poprzedzające Czy zdarza się?, uchronienie (la gar- de) wydarzenia „przed” (avant) wszelką obroną, ilustracją czy komentarzem, uchronienie (la garde) „zanim” (avant) się przyjmie gardę, i zanim się spojrzy (regarde) pod egidą now — jest właśnie ry- gorem awangardy”


Źródła


Do weryfikacji

  • [do weryfikacji: “Barnett Baruch Newman”] — “Baruch” jako imię Newmana niezweryfikowane; możliwe nawiązanie do Barucha Spinozy lub pomyłka translatorska.

evergreen zagadnienia-estetyki historia-estetyki filozofia-zagadnienia-rozne