Kant — materialne zasady moralności i tabela wyznaczników woli

Abstract

Kant systematyzuje i odrzuca wszystkie materialne zasady moralności, wykazując, że żadna zasada opierająca wyznacznik woli na empirycznej treści — przyjemności fizycznej (Epikur), uczuciu moralnym (Hutcheson), doskonałości (Wolff i stoicy), woli Boga (Crusius), wychowaniu (Montaigne) ani prawach obywatelskich (Mandeville) — nie może stanowić naczelnego prawa moralnego. Zasada szczęśliwości może dostarczać maksym ogólnie uznawanych, lecz nigdy powszechnych i koniecznych praw; nakazanie szczęśliwości jako obowiązku byłoby niedorzecznością. Jedyną zasadą zdolną do kategorycznych imperatywów jest formalna zasada czystego rozumu: goła forma powszechnego prawodawstwa możliwego dzięki naszym maksymom (autonomia woli).

Diametralna opozycja moralności i zasady szczęśliwości

Kant otwiera Uwagę II od konstatacji, że zasada własnej szczęśliwości jest nie tylko logicznie, ale i praktycznie przeciwieństwem prawa moralności:

„Przeciwieństwem wprost zasady moralności jest, gdy wyznacznikiem woli czynimy zasadę własnej szczęśliwości […] Niezgodność ta jest jednak nie tylko logiczna, jak między prawidłami empirycznie uwarunkowanymi, które chciano jednak podnieść do stopnia koniecznych naczelnych zasad poznania, lecz też praktyczna, i całkowicie obróciłaby wniwecz moralność, gdyby głos rozumu w stosunku do woli nie był tak wyraźny, tak trudny do zagłuszenia, tak zrozumiały dla najpospolitszych nawet ludzi.”

Opozycja nie jest tylko metodologiczna (empiryczne vs. aprioryczne prawidła), lecz praktyczna: zasada szczęśliwości niszczyłaby samo zjawisko moralności, gdyby nie ów „głos niebiański”, który każdy rozpoznaje niezależnie od teorii. Teorie szkolne (empirystyczne) pozostają jednak głuche na ten głos, obstając przy heteronomicznych zasadach.

Dwa przykłady ilustrujące ostrość granicy

Kant ilustruje nieusuwalną różnicę między moralnością a miłością własną dwoma przykładami, celowo groteskowymi.

Pierwszy: przyjaciel, który usprawiedliwia fałszywe świadectwo wyliczeniem zysków i zasłonięciem się „świętym obowiązkiem własnej szczęśliwości”. Rozmówca albo roześmiałby mu się w twarz, albo wzdrygnąłby się z obrzydzeniem — mimo że nie miałby nic do zarzucenia środkom, gdyby chodziło o człowieka kierującego się wyłącznie korzyścią.

Drugi: pochwała potencjalnego zarządcy domem przez wymienianie jego zalet wyłącznie instrumentalnych (roztropność, aktywność, wykwintne życie), z zastrzeżeniem, że do osiągnięcia swych celów używał cudzych pieniędzy i dóbr równie swobodnie jak własnych — o ile tylko mógł to zrobić bez narażenia się na wykrycie. Taka rekomendacja brzmi jak kpina lub szaleństwo.

„Tak jasno i wyraźnie określone są granice pomiędzy moralnością a miłością własną, że nawet najbardziej pospolite oko zupełnie pomylić się nie może w rozróżnieniu tego, czy coś należy do jednego, czy do drugiego.”

Dlaczego zasada szczęśliwości nie może dać prawa powszechnego

Zasada szczęśliwości może dawać maksymy ogólnie uznawane, ale nie powszechne i konieczne prawa praktyczne. Kant wskazuje na dwie przyczyny:

Po pierwsze, poznanie szczęśliwości zależy od danych empirycznych; każdy człowiek sądzi o niej inaczej, a sądy te są jeszcze zmienne. Dlatego zasada ta może dawać jedynie prawidła, które „przeciętnie najczęściej okazują się słuszne, lecz nie takie, które zawsze i koniecznie muszą być ważne.”

„Zasada szczęśliwości może wprawdzie dostarczać maksym, lecz nigdy takich, które nadawałyby się do tego, by być prawami woli, nawet w tym wypadku, gdy za przedmiot weźmiemy powszechną szczęśliwość.”

Po drugie, gdy przedmiot woli musi poprzedzać prawidło (bo z treści szczęśliwości się je wyprowadza), prawidło to opiera się wyłącznie na tym, co się czuje — a wtedy różnorodność sądów jest nieskończona. Zasada ta nie przepisuje zatem tych samych prawideł wszystkim istotom rozumnym.

Maksyma miłości siebie doradza; prawo moralności nakazuje

Kant formułuje zwięzłe rozróżnienie o dalekosiężnych konsekwencjach:

„Maksyma miłości siebie (roztropności) jedynie doradza, zaś prawo moralności nakazuje. Jednak wielka jest różnica między tym, co nam doradzają, a tym, do czego jesteśmy zobowiązani.”

Roztropność przynależy do pragmatycznej sfery użytku rozumu; prawo moralne — do sfery kategorycznej. Pierwszy typ prawidła jest zawsze hipotetyczny (jeśli chcesz X, rób Y); drugi jest bezwarunkowy.

Asymetria dostępności: autonomia łatwa, heteronomia trudna

Kant wskazuje na znamienną asymetrię między autonomią a heteronomią z perspektywy dostępności dla pospolitego rozumu:

„Co zgodnie z zasadą autonomii woli należy czynić, to najpospolitszy rozum bardzo łatwo i bez namysłu może zrozumieć; co jednak w przypuszczeniu jej heteronomii czynić należy — to do zrozumienia jest trudne i wymaga znajomości świata.”

Obowiązek moralny nasuwa się każdemu, nawet pozbawionemu mądrości życiowej. Natomiast to, co przynosi prawdziwą i trwałą korzyść — a więc treść heteronomicznych zasad — „zawsze w mroku nieprzeniknionym jest spowite.” Paradoks: teoria moral­ności jako dążenia do szczęśliwości czyniłaby moralność czymś najtrudniejszym zamiast najłatwiejszym.

Kategoryczny nakaz jest zawsze spełnialny; hipotetyczny — często nie

„Zadośćuczynienie kategorycznemu nakazowi moralności zawsze jest w mocy każdego; uczynić zadość empirycznie uwarunkowanemu przepisowi szczęśliwości rzadko tylko jest możliwe i bynajmniej nie dla każdego.”

Kategoryczny nakaz dotyczy jedynie maksymy — tj. subiektywnego prawidła działania — która musi być czysta i prawdziwa. Hipotetyczny nakaz szczęśliwości wymaga nadto sił i możliwości fizycznych do urzeczywistnienia pożądanego przedmiotu. Nakazywanie komuś, by dążył do szczęśliwości, byłoby niedorzecznością: nikt nie potrzebuje nakazu do tego, czego pragnie sam przez się. Moralności natomiast nie każdy chętnie słucha, gdy jej nakaz kłóci się ze skłonnościami.

Przykład z grą: gniew a pogarda — dwa różne prawidła

„Kto podczas gry przegrał, ten może gniewać się na samego siebie i na swą nieroztropność, gdy jednak ma świadomość, że podczas gry oszukał (chociaż dzięki temu wygrał), wtedy musi pogardzać samym sobą, gdy tylko porówna siebie z prawem moralnym.”

Gniew po przegranej stosuje prawidło roztropności: straciłem, więc popełniłem błąd w kalkulacji. Pogarda po wygranej dzięki oszustwu stosuje prawidło zupełnie inne: zyskałem, a jednak jestem nic niewart. Ta różnica reakcji ujawnia, że prawo moralne nie jest tym samym, co zasada własnej szczęśliwości — i że obydwa prawidła są rozróżniane intuicyjnie, bez żadnej teorii.

Kara i jej fundamentalne oddzielenie od zasady szczęśliwości

Kant rozpatruje pojęcie kary jako kolejne świadectwo odrębności prawa moralnego. Kara jako taka — tj. zło fizyczne nałożone sprawiedliwie — musi być najpierw usprawiedliwiona sama z siebie, bez odniesienia do celu poprawy lub dobroczynności:

„W każdej karze jako takiej musi przede wszystkim zawierać się sprawiedliwość, która stanowi istotę tego pojęcia.”

Jeżeli moralność polegałaby na zasadzie szczęśliwości, to każdy czyn byłby zły wyłącznie dlatego, że ściąga na sprawcę nieszczęście (karę). W takim ujęciu sprawiedliwość musiałaby raczej polegać na zaniechaniu karania — bo kara byłaby tylko kolejnym cierpieniem bez moralnego uzasadnienia. Alternatywnie: pojmowanie kar i nagród wyłącznie jako mechanizmu w rękach siły wyższej (dla naprowadzenia istot rozumnych ku szczęśliwości) znosi wolność woli przez mechanizm — czyniąc z moralności technikę zarządzania.

Krytyka zmysłu moralnego (Hutcheson)

Kant odróżnia grubszy błąd eudajmonizmu od „bardziej subtelnego, choć równie nieprawdziwego” błędu teorii zmysłu moralnego. Hutcheson zakłada, że świadomość cnoty bezpośrednio łączy się z zadowoleniem, a świadomość występku — z bólem, przez co moralność sprowadza się do pragnienia własnej szczęśliwości.

Kant wskazuje tu na petitio principii:

„Aby przedstawić występnego człowieka jako ducha dręczonego niepokojem wynikającym ze świadomości jego wykroczeń, muszę go pod względem zasadniczej podstawy charakteru z góry przedstawić jako przynajmniej w pewnym stopniu moralnie dobrego.”

Żeby odczuć moralne zadowolenie ze spełnienia obowiązku lub wyrzuty sumienia z jego naruszenia, trzeba już cenić powagę prawa moralnego i bezpośrednią wartość, którą realizowanie tego prawa nadaje osobie. Pojęcie obowiązku i prawa moralnego musi poprzedzać wszelkie odczucie — nie może być z niego wyprowadzone. „Trzeba już być przynajmniej na wpół uczciwym człowiekiem, żeby móc wytworzyć sobie przynajmniej wyobrażenie tych uczuć.”

Kant nie wyklucza, że częste wykonywanie działań moralnych może wtórnie wywołać podmiotowe uczucie zadowolenia z siebie; takie uczucie jest nawet warte pielęgnowania. Ale pojęcie obowiązku nie może być z tego uczucia wyprowadzone bez zrodzenia sprzeczności: musielibyśmy wówczas uczynić przedmiotem odczucia to, co tylko rozum może pomyśleć.

Tabela materialnych wyznaczników woli

Kant zestawia wszystkie możliwe materialne zasady naczelne moralności w syntetycznej tabeli, podzielonej według dwóch osi: podmiotowe/przedmiotowe oraz zewnętrzne/wewnętrzne.

Podmiotowe — zewnętrznePodmiotowe — zewnętrznePodmiotowe — wewnętrznePodmiotowe — wewnętrznePrzedmiotowe — wewnętrznePrzedmiotowe — zewnętrzne
wychowania (Montaigne)ustawy obywatelskiej (Mandeville)uczucia fizycznego (Epikur)uczucia moralnego (Hutcheson)doskonałości (Wolff i stoicy)woli Boga (Crusius i inni etycy teologiczni)

Wychowanie i ustawy obywatelskie są empiryczne i zewnętrzne (narzucone z zewnątrz — przez środowisko i prawo), choć podmiotowo zinternalizowane. Uczucie fizyczne i uczucie moralne są empiryczne i wewnętrzne (subiektywne stany podmiotu). Doskonałość jest racjonalna i wewnętrzna (odnosi się do wewnętrznej natury podmiotu). Wola Boga jest racjonalna i zewnętrzna (odnosi się do bytu odrębnego od podmiotu).

Wszystkie zasady z lewej strony tabeli (podmiotowe) są empiryczne i „oczywiście wcale nieprzydatne do tego, by stanowić powszechną zasadę moralności.” Zasady z prawej strony (przedmiotowe) opierają się na rozumie, lecz i one zawodzą: pojęcie doskonałości w praktycznym znaczeniu — czy to wewnętrzne (talent i sprawność), czy zewnętrzne (wystarczalność Boga do wszystkich celów) — wymaga z góry danych empirycznie celów. Doskonałość praktyczna bez treści materialnej jest pusta; treść ta jest zawsze empiryczna, co redukuje te zasady do epikurejskiej zasady szczęśliwości.

Konkluzja: jedyna ważna zasada to formalna zasada czystego rozumu

„[…] wobec całkowitej nieprzydatności […] zasad materialnych do naczelnego prawa moralnego jedynie możliwą zasadą, przydatną do kategorycznych imperatywów […] jest formalna praktyczna zasada czystego rozumu, według której goła forma powszechnego prawodawstwa, możliwego dzięki naszym maksymom, stanowić musi naczelny i bezpośredni wyznacznik woli.”

Jeżeli nie istnieje żaden materialny wyznacznik woli, który mógłby spełniać wymogi konieczności i powszechności, to jedynym kandydatem na naczelne prawo moralne pozostaje forma prawodawcza: czy moja maksyma może służyć jako powszechne prawo? To jest właśnie zasada autonomii: wola nie przyjmuje prawa z zewnątrz (z żadnej treści — przyjemności, doskonałości, woli Boga), lecz sama sobie nadaje prawo przez formę swojej maksymy. Konsekwencją metodologiczną tej tezy jest paradoks metody w etyce: pojęcie dobra musi być wyznaczone przez prawo, nie odwrotnie — a rozróżnienie między dobrem/złem a błogością/cierpieniem jest jego warunkiem (zob. Dobro i zło a błogość i cierpienie — rozróżnienie Gut-Böse od Wohl-Übel (Kant)).


Do weryfikacji

  • [do weryfikacji: lokalizacja] — Uwaga II do Twierdzenia 8 w KpR, Ks. I, Rozdz. I (O zasadach czystego praktycznego rozumu); potwierdzić numerację w wydaniu Kanta Akademie-Ausgabe (AA V).
  • [do weryfikacji: tabela] — tabela w tłumaczeniu polskim podana z adnotacją „przypis redakcji”; sprawdzić, czy w oryginale niemieckim ma tę samą formę graficzną.
  • [do weryfikacji: Montaigne, Mandeville, Hutcheson, Wolff, Stoicy, Crusius] — numery przypisów 12–17 w polskim wydaniu; wskazują na konkretne dzieła tych autorów; odszukać i potwierdzić odniesienia źródłowe.

Źródła

  • Immanuel Kant, Krytyka praktycznego rozumu, Ks. I, Rozdz. I, Uwaga II (tłum. pol.) — poziom wiarygodności: 2 (przekład bez wskazania tłumacza w dostępnym pliku; cytaty dosłownie z tekstu źródłowego)

evergreen kant metaetyka zasady-materialne zasada-formalna autonomia heteronomia szczesliwosc milosc-wlasna zmysl-moralny doskonalos wola-boga rozum-praktyczny krytyka-praktycznego-rozumu