Kant — paradoks metody w etyce; pojęcie dobra wyznaczone przez prawo moralne

Abstract

Kant formułuje metodologiczną zasadę odwracającą potoczne oczekiwania: pojęcie dobra i zła musi być wyznaczone nie przed prawem moralnym — choć pozornie powinno stanowić jego podstawę — lecz dopiero po nim i przez nie. Jeśli zaczniemy od pojęcia dobra, jesteśmy zmuszeni oprzeć je na empirycznym uczuciu przyjemności lub przykrości, co zamyka drogę do apriorycznego prawa praktycznego i prowadzi nieuchronnie do heteronomii. Kant wskazuje, że ten błąd metodyczny jest źródłem wszystkich dotychczasowych niepowodzeń etyki — zarówno starożytnych szukających najwyższego dobra jako podstawy moralności, jak i nowożytnych ukrywających tę samą trudność pod “nieokreślonymi wyrazami”.

Sformułowanie paradoksu

Kant wyraźnie identyfikuje paradoks jako właściwość metody krytyki praktycznej:

„pojęcie dobra i zła musi być wyznaczone nie przed prawem moralnym (którego podstawę, jak się pozornie może wydawać, musiałoby nawet stanowić), lecz dopiero po nim i przez nie”

Pozorność jest tu kluczowa: intuicja podpowiada, że aby wiedzieć, czego chcieć, musimy najpierw wiedzieć, co jest dobre. Kant odwraca ten porządek: wiemy, co jest naprawdę dobre, dopiero gdy mamy prawo moralne, które nam to wskazuje.

Dlaczego pojęcie dobra nie może poprzedzać prawa

Argumentacja przebiega przez eliminację. Jeśli pojęcie dobra nie ma być wyprowadzone z prawa moralnego, lecz ma mu służyć za podstawę, może być tylko pojęciem przedmiotu, “którego istnienie przyrzeka przyjemność”. Ponieważ jednak nie można zrozumieć a priori, jakie przedstawienie wywoła przyjemność, a jakie ból, decydowanie o tym, co jest dobre, musiałoby zależeć wyłącznie od doświadczenia — i ostatecznie od uczucia przyjemności i przykrości jako własności zmysłu wewnętrznego.

W takim ujęciu pojęcie dobra sprowadza się do “środka do przyjemności”, a zła — do “przyczyny nieprzyjemności”. Rozum może wniknąć w związki środków z celami (jako “władza celów”), ale maksymy wynikające z pojęcia dobra jedynie jako środka “nie zawierałyby nigdy jako przedmiot woli czegoś samego przez się dobrego, lecz zawsze coś dobrego w stosunku do czegoś”. Dobro byłoby zawsze relatywne, nigdy bezwarunkowe.

Gdyby jako podstawę wszelkiego prawa praktycznego przyjąć przedmiot według pojęć dobra i zła wywiedzionych empirycznie — “z góry już w ten sposób pozbawiono by się możliwości choćby pomyślenia tylko czystego praktycznego prawa”. Zbiór empirycznych sądów o przyjemności nie może nigdy wyprodukować prawa koniecznego i powszechnego.

Właściwy porządek: prawo wyznacza dobro

Natomiast jeśli prawo aprioryczne rozpatrujemy jako wyznacznik działania — a więc działanie jako wyznaczone przez czysty praktyczny rozum — sąd o tym, czy coś jest przedmiotem czystego praktycznego rozumu, “zupełnie nie zależy od porównania z naszą władzą fizyczną”. Kwestią pierwszorzędną staje się moralna możliwość działania, bo jego wyznacznikiem jest prawo woli, nie przedmiot.

Dzięki temu pojęcie dobra bezwzględnego staje się możliwe. Wola, której maksyma zawsze zgodna jest z czystym prawem, “jest absolutnie pod każdym względem dobra i stanowi naczelny warunek wszelkiego dobra”. Dobro w tym sensie nie jest wypadkową uczuć, lecz wyznaczane jest wyłącznie przez stosunek maksymy do formy powszechnego prawodawstwa.

Znaczenie metodologiczne dla historii etyki

Kant traktuje ten paradoks jako klucz wyjaśniający historyczne niepowodzenia etyki. Dotychczasowi filozofowie szukali “przedmiotu woli, aby uczynić go materią i podstawą prawa (które musiałoby wtedy być wyznacznikiem woli nie bezpośrednio, lecz pośrednio przez ów przedmiot w odniesieniu do uczucia przyjemności lub przykrości)” zamiast szukać prawa, które a priori i bezpośrednio wyznaczałoby kierunek woli. Mogli przyjmować ów przedmiot w postaci szczęśliwości, doskonałości, uczucia moralnego lub woli Bożej — zasada zawsze była heteronomią.

Starożytnych ten błąd “wyraźnie ujawniał się przez to, że swe badania etyczne zwracali całkowicie ku określeniu pojęcia najwyższego dobra, a więc przedmiotu, który następnie zamierzali uczynić wyznacznikiem woli w prawie moralnym”. W systemie Kanta summum bonum pojawia się dopiero na końcu — w dialektyce czystego praktycznego rozumu — “gdy prawo moralne najpierw samo zostanie utwierdzone i uzasadnione jako bezpośredni wyznacznik woli”. Najwyższe dobro jest przedmiotem woli już wyznaczonej a priori według formy, nie odwrotnie.

Nowożytni filozofowie “ukrywają powyższy błąd za nieokreślonymi wyrazami; mimo to widać jednak, jak wyłania się on z ich systemów, gdyż wtedy przejawia się wszędzie jako heteronomia praktycznego rozumu, z której nigdy wypłynąć nie może a priori powszechnie nakazujące prawo moralne.”

Konsekwencje dla statusu pojęć dobra i zła

Pojęcia dobra i zła, jako wyniki apriorycznego wyznaczenia kierunku woli, nie są — w odróżnieniu od czystych pojęć intelektu — pierwotnie odniesieniami do przedmiotów danych w doświadczeniu. Są wszystkie bez wyjątku modi jednej jedynej kategorii: kategorii przyczynowości — ale przyczynowości rozumianej jako prawo wolności, które rozum sam sobie nadaje, okazując się przez to a priori praktycznym. Różnorodność pożądań jest przez nie podporządkowana nie świadomości teoretycznej, lecz “jedności świadomości praktycznego rozumu, wydającego nakazy w prawie moralnym, czyli jedności świadomości czystej woli apriorycznej”.


Źródła

  • Immanuel Kant, Krytyka praktycznego rozumu, Ks. I, Rozdz. II (O pojęciu przedmiotu czystego praktycznego rozumu), tłum. pol. — poziom wiarygodności: 2 (przekład bez wskazania tłumacza w dostępnym pliku; cytaty dosłownie z tekstu źródłowego)

evergreen kant metaetyka dobro prawo-moralne metoda heteronomia autonomia rozum-praktyczny krytyka-praktycznego-rozumu historia-etyki