Barthes — punctum i studium (Camera Lucida)
Abstract
W Świetle obrazu (La Chambre claire, 1980) Roland Barthes wprowadza dwa tryby odbioru fotografii: studium — kulturowo zakotwiczone, intencjonalne zainteresowanie obrazem — oraz punctum — element, który wychodzi z obrazu i „rani” odbiorcę, wymykając się intencji autora i kodowi kulturowemu. Fotografii towarzyszy szczególna modalność temporalna: ça-a-été — to-co-było — czyniąca z niej materialny ślad obecności i jednocześnie jej nieodwołalnej utraty.
Trzy role wobec fotografii: Operator, Spektator, Spectrum
Barthes w Świetle obrazu rozróżnia trzy podmioty uczestniczące w fotografii:
- Operator (Operator) — fotograf, ten, który patrzy przez wizjer i decyduje o kadrze. Jego stosunek do fotografii jest techniczny i intencjonalny.
- Spektator (Spectator) — odbiorca, przeglądający fotografie. Barthes identyfikuje się z tą rolą: to jego doświadczenie stanowi punkt wyjścia analizy.
- Spectrum (Spectrum) — fotografowany przedmiot lub osoba, „widmo” (łac. spectrum — zjawisko, widmo). Nazewnictwo nie jest przypadkowe: fotografowany staje się widmem — obecnością śmierci, materialnym świadkiem własnej przeszłości.
Ta trójdzielność wyznacza ramy Świateł obrazu: Barthes pisze jako Spektator o doświadczeniu Spectrów, nie jako Operator o intencjach twórcy.
Studium — warstwa kulturowa
Studium to ogólne zainteresowanie fotografią umotywowane przez kulturę, wiedzę i kontekst historyczny — to, co rozpoznajemy, rozumiemy i potrafimy opisać w obrazie. Jest przestrzenią intencji fotografa, która dociera do widza przez kody kulturowe: styl, temat, kompozycja, kontekst historyczny. Studium jest zawsze pośrednie — mediuje kultura. Barthes powiada, że studium budzi zainteresowanie, ale nie pobudza do głębszej reakcji.
Punctum — element raniący
Punctum (łac. ukłucie, rana, przypadkowy punkt) to element obrazu, który wyłamuje się ze studium i atakuje odbiorcę. Barthes opisuje go jako coś, co „kłuje, rani, przeszywa”. Punctum jest:
- niezamierzony przez fotografa — nie należy do jego intencji ani kodu;
- wysoce subiektywny — dla różnych odbiorców może nim być inny detal;
- szczegółowy — zwykle konkretny element (detal stroju, gesty, cień, nieoczekiwany przedmiot).
Punctum wytrąca widza ze spokojnego konsumowania studium i narzuca osobistą, afektywną więź z obrazem. W tym sensie punctum jest afektywnym odpowiednikiem afektu w teorii Deleuze’a — wyprzedza kodowanie i działa niezależnie od znaczeń.
Punktum jest elementem obrazu, który: przykładowo — ciało twarzy z Caravaggia; klucz; natura/nora/system. Fotografia: rozwarstwiała to co było, materializuje przeszłość, łączy działające niemożności.
Ça-a-été i dwa wymiary temporalne
Filozoficznym fundamentem Barthes’owskiej teorii fotografii jest noema fotograficzna: ça-a-été — “to-co-było”. Każda fotografia zaświadcza o nieodwołalnej przeszłości: sfotografowany przedmiot był przed obiektywem. Fotografia jest materialnym śladem — nie reprezentacją, lecz odciskiem obecności. W tym tkwi jej melancholijny wymiar: fotografia jednocześnie afirmuje istnienie i ogłasza śmierć — to co sfotografowane, było, a teraz jest już nieobecne.
Fotografię charakteryzuje dwoistość temporalna: jest jednocześnie „TO, CO TUTAJ” (przestrzenna obecność obrazu, który tu i teraz oglądam) i „TO, CO NIEGDYŚ” (czasowe świadectwo czegoś, co kiedyś zaistniało przed obiektywem). To napięcie między przestrzennym teraz a temporalnym wtedy jest tym, czego nie może zreprodukować żadne inne medium.
Barthes opisuje to jako „żywe znieruchomienie” (vif immobile): fotografia unieruchamia życie, czyni je nieruchomym, a jednocześnie zachowuje w sobie jego ślad — jest życiem zabalsamowanym w świetle. Fotografia „balsamuje czas”.
Barthes przywołuje Zdjęcie z Cieplarni (Photo du Jardin d’Hiver) — fotografię swojej matki jako dziewczynki — jako doświadczenie punctum w najgłębszym sensie: osobiste spotkanie ze Spectrum matki, które jest jednocześnie doświadczeniem jej śmierci i jej wyjątkowej realności.
Mathesis singularis
Barthes formułuje, że fotografia dąży ku wiedzy absolutnie jednostkowej, którą nazywa mathesis singularis (wiedza jednostkowa) — w opozycji do mathesis universalis (wiedzy ogólnej). Nauka dąży do praw ogólnych, fotografia zaś — do absolutnej jedyności konkretnego zdarzenia, konkretnej twarzy, konkretnej chwili.
Mathesis singularis jest niemożliwa do skodyfikowania: jest doświadczeniem, które nie pozwala się uogólnić. Każda fotografia jest osobna, niepowtarzalna — stąd Barthesowska teoria fotografii jest bliższa fenomenologii niż semiologii. Barthes rezygnuje z ogólnych praw znaku na rzecz jednostkowego doświadczenia Spektatora.
Granica języka i Blanchot
Treści punctum wymykają się ograniczeniom języka — przelotności bezwiedne, cielesne, afektywne. Punctum jest tym, na co brakuje języka — przejściem od tego, co daje się opisać, do tego, na co język nie wystarcza. Ten wymiar niewyraźnego sensus odpowiada sensowi obtus z Trzeciego sensu (1970): obydwa opisują to samo doświadczenie niemożliwości artykulacji.
Barthes przywołuje Maurice’a Blanchota: fotografia jest figurą ontologiczną paradoksu języka — obecność tego, co nieobecne (materialny ślad czegoś, co już nie istnieje) i nieobecność jako obecność (puste miejsce po rzeczy). Jean-Luc Nancy (L’imagination masquée) opisuje fotografię podobnie: jako maskę, która odsłania przez zasłanianie.
Cytaty
- „Punctum jakiejś fotografii to ów przypadek, który mnie w niej kłuje (ale też uderza, uciska).” — R. Barthes, Światło obrazu
Do weryfikacji
- [do weryfikacji: “ciało twarzy z Caravaggia” jako punctum] — odczyt niepewny ze skanu; przykłady punctum w notatkach są fragmentaryczne.
Źródła
- Barthes, R. (1980). La Chambre claire (Światło obrazu / Camera Lucida)
- Wykład: A. Wolińska, „Problemy sztuki współczesnej / Estetyka współczesna”