Blanchot — język jako negacja rzeczywistości

Abstract

Maurice Blanchot (1907–2003) twierdzi, że słowo niszczy rzecz, którą nazywa: każde nazwanie jest śmiercią rzeczy, zastąpieniem jej przez nieobecność w formie materialnej. Stąd dwie modalności języka — „język dnia” (komunikatywny, przezroczysty) i „język nocy” (literacki, materialny, który eksponuje własną nieobecność). Fotografia, według Barthes’a podejmującego Blanchotowski motyw, jest analogicznym paradoksem: obecność tego, co nieobecne.

Słowo jako śmierć rzeczy

Blanchot, wychodząc od Hegla i jego dialektyki negacji, formułuje radykalną tezę o języku: słowo jest śmiercią rzeczy. Kiedy mówimy „kot”, rzeczywisty, konkretny kot znika — zostaje zastąpiony przez jego nieobecność w formie słowa. Słowo nie jest reprezentacją rzeczy — jest jej zniesieniem (w sensie Heglowskiego Aufhebung): zachowuje ją, ale jako nierealną, jako sens.

Ilustrację tej tezy Blanchot czerpie z Ewangelii Jana: „Lazare, veni foras” — Łazarzu, wyjdź! Kiedy Chrystus woła Łazarza z grobu, słowo jest siłą wywołującą kogoś, kto już nie żyje, z niebytu. Tyle tylko, że każde słowo jest taką próbą wywołania — i każde słowo jest zaproszeniem do śmierci. Głos jest „związany” ze śmiercią tego, co nazywa.

Dwie modalności języka

Blanchot — w eseju La Littérature et le droit à la mort i w analizie Mallarmégo — odróżnia dwa rejestrowe tryby języka:

Język dnia (le langage du jour) — język praktyczny, komunikatywny, przezroczysty. Słowa służą tu jako narzędzia — dają dostęp do rzeczy poprzez sens, nie eksponując własnej materialności. Język dnia „znika” w komunikacji: czytamy przez słowa, nie słowa. Jest to język użytkowy, instrumentalny, prozaiczny.

Język nocy (le langage de la nuit) — język literacki, poetycki, który eksponuje własną materialność i nieobecność. Słowo w literaturze nie jest przezroczyste — jest nieprzezroczystą rzeczą, która nie odsyła wprost do przedmiotu, lecz powołuje własną nieobecność jako formę obecności. Słowo literackie to nieobecność, która przybiera materialną postać.

Rozróżnienie to przejmuje Mallarmé, dla którego wiersz jest przestrzenią, gdzie słowa przestają być narzędziami a stają się materiałem — formą negującą zwykłe użycie języka.

Mallarmé — materialność słowa i negacja

Stéphane Mallarmé (1842–1898) to figura kluczowa dla Blanchotowskiej teorii języka. W poemacie Rzut kośćmi nigdy nie zniesie przypadku (Un Coup de dés jamais n’abolira le Hasard, 1897) Mallarmé przeprowadza eksperyment: typografia, rozmieszczenie słów na stronie, pauzy i białe przestrzenie stają się częścią sensu tekstu. Wiersz eksponuje własne materialność — stronę, papier, układ graficzny — zamiast „znikać” w przekazie.

Mallarmé pisał: w języku literackim słowo neguje rzecz, którą nazywa, i zamiast niej prezentuje swoje własne zaprzeczenie rzeczywistości. Kwiat, który istnieje w wierszu, to „nieobecny w każdym bukiecie” — idealna forma kwiatu, jego esencja nieobecności, wydobyta właśnie przez zniesienie konkretnego kwiatu.

Fotografia jako analogon Blanchotowskiego paradoksu

Roland Barthes w Świetle obrazu nawiązuje do Blanchotowskiego motywu, opisując fotografię jako paradoks ontologiczny. Fotografia jest równocześnie:

  • OBECNOŚĆ TEGO, CO NIEOBECNE — obraz tego, co było i już nie ma; ślad materialny czegoś, co istniało
  • NIEOBECNOŚĆ JAKO OBECNOŚĆ — puste miejsce po rzeczy, zanurzenie w przeszłości, której nie da się odzyskać

Barthes, podobnie jak Blanchot, widzi w fotografii demonstrację językowej struktury: zdjęcie nie jest kopią rzeczy — jest jej śmiercią utrwaloną w świetle. Noema fotograficzna (ça-a-été — to-co-było) jest dokładnym odpowiednikiem Blanchotowskiego słowa — materialnym śladem nieobecności. Zob. Barthes — punctum i studium (Camera Lucida).

Język literacki jako odmowa komunikacji

Blanchot formułuje tezę, że literatura jest odmową sprowadzalności języka do komunikacji. Tekst literacki nie komunikuje znaczeń, lecz eksponuje niemożliwość komunikacji — otwiera na to, co niewyraziście, na granicę języka, na śmierć sensu w akcie mówienia.

Stąd paradoks pisania: pisać to stwarzać coś, co nas przerasta, co wymyka się intencji autora. Dzieło literackie nie należy do autora — odrywa się od niego i egzystuje jako autonomiczna nieobecność. Jest to motyw, który przeniknie do teorii Barthes’a w eseju Śmierć autora (1967).


Cytaty

  • „Kiedy mówię ‘ta kobieta’, śmierć rzeczywistej kobiety jest tym, co mówienie ustanawia” — Blanchot, La Littérature et le droit à la mort
  • „Słowo jest nieobecnością, która przybiera materialną postać” — parafraza Blanchot

Źródła

  • Blanchot, Maurice. La part du feu. Gallimard, 1949. (zawiera esej La Littérature et le droit à la mort)
  • Blanchot, Maurice. L’Espace littéraire (Przestrzeń literacka). Gallimard, 1955.
  • Mallarmé, Stéphane. Un Coup de dés jamais n’abolira le Hasard, 1897.
  • Barthes, Roland. La Chambre claire (Światło obrazu). Seuil, 1980.
  • Wykład: A. Wolińska, Estetyka — Wykład 5: Obraz fotograficzny

evergreen blanchot jezyk literatura semiotyka mallarmé smierc