Kultura jako cel końcowy przyrody
Abstract
Kant argumentuje, że jedynym celem końcowym, jaki przyroda może zmierzać osiągnąć w odniesieniu do człowieka, jest kultura rozumiana jako wyrabianie zdatności do wyznaczania i realizowania wolnych celów — nie szczęśliwość, która zależy od naturalnych uwarunkowań. Warunkiem kultury jest praworządna społeczność obywatelska, a jej kosmopolitycznym dopełnieniem — system wszystkich państw. Kres tej teleologicznej linii argumentacji wyznacza człowiek jako noumenon: jedyna istota naturalna, w której stwierdzamy nadzmysłową władzę (wolność), i jedyna, której istnienie może mieć absolutną wartość — ale tylko przez dobrą wolę, nie przez to, czego doznaje i czym się rozkoszuje.
Cel ostateczny — definicja
Kant precyzuje pojęcie celu ostatecznego (Endzweck) przez jego formalną charakterystykę:
„Celem ostatecznym jest taki, który nie wymaga innego celu jako warunku swej możliwości.” (KdU, s. 446, tłum. Gałecki)
Jest to cel absolutny — nie środek do czegoś dalszego. W hierarchii celów: cel bezpośredni, cel dalszy, cel ostateczny — tylko ten ostatni jest samodzielny. Kant stosuje tę definicję do pytania, który element w przyrodzie zasługuje na miano celu ostatecznego.
Szczęśliwość versus kultura jako cel naturalny człowieka
Między dwiema kandydaturami — szczęśliwością i kulturą — Kant rozstrzyga na rzecz kultury:
„Jeśli więc w samym człowieku musi występować to, co ma jako cel być zrealizowane poprzez jego związek z przyrodą, to cel ten musi być albo tego rodzaju, że może być osiągnięty przez przyrodę w jej dobroczynnym działaniu — albo jest nim zdatność i zręczność do wszelkiego rodzaju celów, do jakich przyroda może być (zewnętrznie i wewnętrznie) przez człowieka użyta. Pierwszym celem przyrody byłaby szczęśliwość, drugim kultura człowieka.” (KdU, s. 439, tłum. Gałecki)
Szczęśliwość odpada, ponieważ przyroda jest skąpa wobec ludzkiego popędu do szczęścia: stwarza liczne przeszkody i cierpienia, które zmuszają do aktywności i wyrabiają zdatność — zamiast zaspokajać, pobudza. Kultura — jako rozwijanie zdatności do wolnych celów — jest tym, co przyroda może i rzeczywiście osiąga:
„Wyrabianie zdatności istoty rozumnej do dowolnych celów w ogóle (a zatem w jej wolności) jest kulturą. A więc tylko kultura może być końcowym celem, jaki mamy podstawę przypisywać przyrodzie w odniesieniu do rodu ludzkiego (nie zaś jego własna szczęśliwość na ziemi albo nawet rola najważniejszego narzędzia służącego do ustanawiania ładu i harmonii w bezrozumnej przyrodzie poza nim).” (KdU, s. 442, tłum. Gałecki)
Kultura jest tu rozumiana szeroko: to nie tylko sztuka czy nauka, lecz każde wyrabianie zdolności do samookreślenia i działania niezależnie od tego, co przyroda determinuje. Kant dodaje, że „z wszystkich jego celów w przyrodzie pozostaje więc tylko formalny subiektywny warunek, a mianowicie [warunek] zdatności do wyznaczania sobie samemu w ogóle celów” — co przyroda może „spełnić i co zatem za jej końcowy cel może być uważane” (tamże). Kultura jest formalnym warunkiem, nie treściowym celem: nie mówi, co człowiek ma czynić, lecz że ma mieć zdolność do czynienia czegokolwiek zgodnie z własną wolnością.
Społeczność obywatelska i porządek kosmopolityczny jako warunek kultury
Kultura nie realizuje się w izolacji jednostek — wymaga określonego porządku społeczno-politycznego:
„Formalnym warunkiem, pod jakim przyroda ten swój zamierzony cel jedynie może osiągnąć, jest taki ustrój we wzajemnych stosunkach między ludźmi, w którym szkodom wynikającym ze wzajemnie się zwalczającej wolności przeciwstawiona zostaje praworządna siła w [ramach] pewnej całości, noszącej nazwę społeczności obywatelskiej, gdyż tylko w niej może dojść do najpomyślniejszego rozwoju naturalnych dyspozycji.” (KdU, s. 444, tłum. Gałecki)
Kant nie poprzestaje na poziomie państwowym: wymaga nadto „całości kosmopolitycznej, tj. systemu wszystkich państw, którym grozi niebezpieczeństwo wzajemnego negatywnego oddziaływania na siebie”. W braku takiego systemu nieunikniona jest wojna — rozbijająca lub pochłaniająca państwa. Napięcie między wymaganiem kosmopolitycznego porządku a realnymi ambicjami mocarstw i chciwością panujących tworzy antynomię dziejową: kultura jest warunkiem tego, czego realizacja jest z kolei warunkiem kultury. Kant widzi w wojnie nie jedynie zło, lecz ponurą metodę, przez którą przyroda wymusza ostatecznie szukanie rozwiązania.
Wartość życia poza szczęśliwością i naturalną celowością
Na marginesie argumentu o celu ostatecznym Kant formułuje refleksję o wartości życia:
„Łatwo rozstrzygnąć, jaką wartość ma dla nas życie, jeżeli wartość ta mierzona jest tylko użyciem (tylko szczęśliwością, naturalnym celem ogółu [naszych] skłonności). Spada ona poniżej zera; któż bowiem chciałby na nowo rozpoczynać życie w tych samych warunkach albo nawet podług nowego przez siebie ułożonego (ale zgodnego z biegiem przyrody) planu, który by miał jednak też jedynie użycie na celu?” (KdU, s. 446, tłum. Gałecki)
Życie mierzone wyłącznie przyjemnością i szczęśliwością ma wartość poniżej zera: doświadczenie pokazuje przewagę cierpienia nad rozkoszą. Życie mierzone służbą naturalnemu celowi przyrody — bycie środkiem do nieokreślonego celu, narzędziem ewolucji gatunku — też nie daje wartości absolutnej. „Nie pozostaje więc chyba nic, prócz wartości, jaką sami nadajemy naszemu życiu przez to, co nie tylko czynimy, ale zarazem w sposób celowy tak niezależnie od przyrody czynimy, że nawet istnienie przyrody może tylko pod tym warunkiem stanowić cel” (tamże). Wartość nadaje się życiu tylko przez wolne, moralne działanie — co antycypuje argument o absolutnej wartości dobrej woli.
Człowiek jako noumenon — jedyna istota z teleologiczną przyczynowością wolną
Teleologiczna linia argumentu osiąga punkt kulminacyjny:
„Otóż mamy na tym świecie tylko jeden jedyny gatunek istot, których przyczynowość jest teleologiczna, tj. skierowana ku celom, i posiada zarazem tę właściwość, że prawo, podług którego istoty te mają określać swe cele, przedstawiane jest przez nie same jako bezwarunkowe i niezależne od warunków naturalnych, a więc jako samo w sobie konieczne. Istotą taką jest człowiek, ale rozważany jako noumenon: jedyna istota naturalna, u której, w jej własnych przysługujących jej właściwościach, stwierdzić możemy przecież pewną nadzmysłową władzę (wolność), a nawet prawo przyczynowości łącznie z jej przedmiotem, który może ona sobie wyznaczyć jako cel najwyższy (najwyższe dobro w świecie).” (KdU, s. 448, tłum. Gałecki)
Człowiek jako fenomen jest częścią przyrody i podlega jej mechanizmowi. Człowiek jako noumenon jest jedynym bytem, u którego stwierdzamy wolność — przyczynowość teleologiczną bezwarunkową. To rozróżnienie jest ontologicznie fundamentalne: nie chodzi o dwa różne byty, lecz o dwa aspekty tego samego bytu, dostępne przez różne władze. Jako noumenon człowiek jest celem ostatecznym stworzenia — ale nie dlatego, że jest najdoskonalszą przyrodą, lecz dlatego, że jest wolny.
Absolutna wartość dobrej woli
Argument sięga gruntu etyki:
„A zatem tylko władza pożądania, ale nie ta, która czyni go (poprzez zmysłowe popędy) zależnym od przyrody, nie ta, ze względu na którą wartość jego istnienia polega na tym, czego on doznaje i czym się rozkoszuje — ale wartość, jaką on tylko sam sobie nadać może i która na tym polega, co on czyni, jak i wedle jakich zasad postępuje, ale nie jako człek przyrody, lecz w wolności swej władzy pożądania; znaczy to, że jedynie dobra wola jest tym [czynnikiem], dzięki któremu jego istnienie może mieć absolutną wartość i ze względu na co istnienie świata może mieć ostateczny cel.” (KdU, s. 459, tłum. Gałecki)
Kant wyklucza kolejno: poznanie (samo oglądanie świata bez ostatecznego celu nie daje wartości), szczęśliwość (człowiek czyniąc ją swym celem ostatecznym nie wyjaśnia, po co istnieje), aktywność jako środek do celu przyrodniczego (bycie narzędziem natury). Pozostaje jedynie dobra wola — chcenie i działanie zgodne z prawem moralnym w wolności. Tylko ona nadaje istnieniu absolutną wartość. Kant domyka tym argumentem teleologiczną architektonikę KdU: natura → kultura → wolność → dobra wola → ostateczny cel świata. To zdanie istnieje dla dobrej woli, nie odwrotnie. Zob. Summum bonum i postulaty praktycznego rozumu (Kant).
Źródła
- Kant, Immanuel. Krytyka Władzy Sądzenia, przeł. J. Gałecki, PWN 1986, ss. 439, 442, 444, 446, 448, 459 — poziom wiarygodności: 1
evergreen kant kultura cel-ostateczny endzweck czlowiek noumenon dobra-wola wolnosc krytyka-wladzy-sadzenia