Grosseteste — iluminacjonizm i teoria universaliów
Abstract
Robert Grosseteste w Komentarzu do Analityk wtórych rozwiązuje arystotelesowski problem trwałości wiedzy demonstratywnej przez syntezę augustyńskiej teorii iluminacji z platońską teorią idei: universalia są niezniszczalne, bo istnieją odwiecznie jako rationes rzeczy w Przyczynie Pierwszej (Bogu). Poznanie intelektualne jest u Grosseteste’a strukturalnie analogiczne do widzenia cielesnego — umysł jest okiem, a Bóg jako pierwsze światło duchowe jest warunkiem możliwości każdego oglądu intelligibilnego. Doxa różni się od episteme tym, że dokonuje się przez źrenicę zmąconą wyobraźnią zmysłową zamiast przez czysty wzrok wewnętrzny.
Problem: skąd trwałość dowodu opartego na zniszczalnych jednostkach?
Arystoteles w Analitykach wtórych głosi, że wiedza naukowa (episteme) dotyczy tego, co konieczne i niezmienne — a dowód (apodeixis) opiera się na universaliach. Powstaje jednak natychmiastowy zarzut:
Powstaje oto pytanie, w jaki sposób uniwersalia mogą być niezniszczalne, podczas gdy to, co jednostkowe podlega zniszczeniu, a nie sposób, by bez istnienia tych pierwszych cokolwiek zachowywało się z tych drugich.1
Jeśli universalia są abstrahowane ze zniszczalnych jednostek, skąd pewność wiedzy opartej na tych universaliach? Grosseteste wskazuje, że rozwiązanie wymaga wyjścia poza arystotelesowski horyzont — ku augustyńskiej metafizyce illuminacji.
Rozwiązanie: universalia jako rationes w Przyczynie Pierwszej
Grosseteste nie kwestionuje faktu, że universalia są dobywane ze zniszczalnych jednostek — przyjmuje tu linię arystotelesowską. Jednak ich trwałość i pewność epistemiczna zakorzeniona jest wyżej:
Oczywiste jest zaś, że dowód opiera się na uniwersaliach dobywanych ze zniszczalnych jednostek. Należy na to odpowiedzieć, iż uniwersalia są zasadami poznania, dzięki którym umysł czysty i niezależny od wyobrażeń zmysłowych może mieć ogląd światła pierwszego jako pierwszej przyczyny, i że te uniwersalia są także zasadami poznania jako racje rzeczy niestworzonych, odwiecznie w przyczynie pierwszej istniejących. Pojęcia rzeczy uwarunkowanych przyczynowo, jakie odwiecznie istnieją w przyczynie pierwszej, są bowiem tych rzeczy racjami i jako same z siebie stwórcze stanowią formalnie ich przyczynowe wzorce. Są one właśnie tym, co Platon nazywał ideami i prawzorem rzeczywistości. One też wedle niego są rodzajami, gatunkami i zasadami tak istnienia, jak i poznania, i dlatego gdyby umysł czysty mógł w nie sięgać, wtedy w nich samych w sposób najbardziej prawdziwy i oczywisty mógłby poznawać nie tylko rzeczy stworzone, ale i samo pierwsze światło, a wraz z nim wszystko inne w istnieniu. Nie ma więc żadnej wątpliwości, że uniwersalia jako takie są niezniszczalne.1
Grosseteste dokonuje tu kilku ruchów naraz. Po pierwsze, distinguuje dwa poziomy istnienia universaliów: (a) abstrakty dobywane z jednostek przez intelekt (poziom epistemiczny) i (b) rationes odwiecznie istniejące w Bogu jako wzorce stwórcze (poziom ontologiczny). To, co umysł abstrahuje ze zniszczalnych rzeczy, jest znakiem lub odbiciem wiecznych idei Bożych — i to one gwarantują niezniszczalność universaliów. Po drugie, Grosseteste identyfikuje platońskie idee z boskimi rationes — ruch charakterystyczny dla tradycji augustyńskiej i neoplatońskiej.
Poznanie przez umysł czysty (intellectus purus), niezależny od wyobraźni zmysłowej, jest poznaniem rzeczy w ich przyczynach w Bogu — i tylko ten poziom poznania obejmuje zarówno rzeczy stworzone, jak i samo pierwsze światło.
Teoria światła duchowego — analogia słoneczna
Grosseteste buduje szczegółową analogię między widzeniem cielesnym a poznaniem intelektualnym, modelowaną na metaforze Platońskiego Słońca (Republika VI, 508b):
istnieje wzrok umysłu zdolny ogarnąć to, co umysłowe, i że są rzeczy przezeń widzialne, zwane przez nas intelligibilnymi i poznawalnymi, a ponadto istnieje światło, które padając na ten wzrok i owe rzeczy sprawia, iż dokonuje się widzenie, podobnie jak w porządku widzenia cielesnego czyni to światło słońca. Owo światło duchowe zaś pozostaje w najwyższym stopniu i samo przez się pierwszym przedmiotem widzenia, tak jak światło słońca dla oka cielesnego.1
Schemat analogii jest trójczłonowy:
- wzrok cielesny / wzrok umysłu (oculus mentis),
- przedmioty widzialne / intelligibilia,
- słońce / pierwsze światło duchowe (Bóg). Tak jak słońce jest zarazem warunkiem widzenia i pierwszym samoistnym przedmiotem widzenia, tak Bóg jest zarazem zasadą intelligibilności wszelkich intelligibiliów i sam jest pierwszym, przez się widzialnym przedmiotem wzroku wewnętrznego.
Kluczowy jest tu fragment o bezpośrednim odbiorniku światła:
światło duchowe oświetlające dane intelligibilne i że jest oko myślne, które tak się ma do oka wewnętrznego i do tego, co umysłowe, jak słońce do oka cielesnego i do rzeczy przezeń postrzeganych. Dane intelligibilne bardziej przyswajające to światło duchowe są lepiej widzialne przez oko wewnętrzne, a są nimi te dane, które pełniej upodabniają się do natury owego światła.1
Stopniowalność intelligibilności jest tu bezpośrednią funkcją stopnia upodobnienia do Boga: im bliższy naturze światła jest intelligibile, tym bardziej przejrzyste dla wzroku wewnętrznego. Mamy tu zatem hierarchię epistemiczną zakorzenioną w hierarchii ontologicznej.
Episteme jako wzrok intelektualny
Z teorii światła wynika struktura poznania naukowego:
Wiedza tedy okazuje się jakby wzrokiem, który postrzega przedmioty kolorowe, ukształtowane, wielkie lub małe, w ruchu czy w spoczynku, ale stwierdzenia te uznaje tylko dzięki owemu ubarwieniu.1
Wiedza (episteme) nie konstruuje swoich przedmiotów — ogląda je w świetle, które sama z siebie nie wytwarza. „Ubarwienie” (color) jest tu technicznym terminem analogii: tak jak wzrok cielesny ujmuje kształt i ruch tylko dzięki temu, że przedmiot jest ubarwiony (= odbiera światło słoneczne), tak umysł ujmuje intelligibilia tylko dlatego, że oświetla je pierwsze światło. Stwierdzenia wiedzy naukowej są ważne nie dlatego, że wyprowadzone z poprawnych przesłanek — lecz dlatego, że oglądane w Bożym świetle.
To rozróżnienie jest ważne: Grosseteste nie odrzuca Arystotelesowskiej struktury dowodu demonstratywnego (sylogizm, przesłanki, termin środkowy), lecz osadza ją w kontekście iluminacji. Poprawny sylogizm jest koniecznym, ale nie wystarczającym warunkiem episteme — potrzebna jest jeszcze iluminacja przez pierwsze światło.
Do weryfikacji
- [do weryfikacji: brak dostępu do łacińskiego oryginału] Cytaty podano w polskim tłumaczeniu (tłumacz nieokreślony w materiale źródłowym). Należy zidentyfikować wydanie i tłumacza, a terminy kluczowe (rationes, lux spiritualis, oculus mentis, intellectus purus) skonfrontować z oryginałem. Szukano w: Internet Archive, Corpus Thomisticum — brak polskiego wydania zidentyfikowanego online.
Źródła
- Grosseteste, R. (ok. 1228–1230). Commentarius in Posteriorum Analyticorum libros [Komentarz do Analityk wtórych]. Tłum. nieustalony w dostępnym materiale. — poziom wiarygodności: cytaty z tekstu pierwotnego (w polskim przekładzie); 4/5
evergreen grosseteste iluminacjonizm epistemologia-sredniowieczna universalia