Ambicja jako usposobienie uczuciowe (W. Witwicki)

Abstract

Ambicja w ujęciu Witwickiego nie jest pojedynczym uczuciem, lecz trwałym usposobieniem uczuciowym — dyspozycją do reagowania emocjonalnego na sytuacje związane z oceną własnej pozycji. Substrat psychologiczny stanowią uczucia wartości (za Meinongiem): przyjemne przy potwierdzeniu niezależności, równości lub wyższości wobec innych i siebie, przykre przy ich zanegowaniu. Witwicki wyróżnia trzy wartości składowe ambicji (niezależność od ludzi, od czynników wewnętrznych i nieosobowych) oraz trzy szczeble dążenia: niezależność → dorównanie → wyższość. Jako powszechna, mimowolna i korzystna dyspozycja ambicja ma rangę instynktu — pierwotnie osobistego, w warunkach cywilizacji przekształconego w siłę napędową twórczości społecznej.

Synteza definicyjna

Witwicki zbiera wyniki §3 w jedną definicję strukturalną:

„Ambicja jest usposobieniem, zdolnością i gotowością do doznawania uczuć przyjemnych albo przykrych, budzących się w nas, skoro stwierdzamy albo zaprzeczamy, że jesteśmy niezależni, równi albo wyżsi. To, względem czego stwierdzamy naszą niezależność, równość i wyższość albo jej zaprzeczamy, może być w każdym wypadku trojakie: niezależność może być niezależnością od ludzi, od czynników wewnętrznych (własnych namiętności itp.) i od czynników zewnętrznych, nieosobowych (np. zmian pogody); równość może dotyczyć stosunku do ludzi dotąd od nas potężniejszych, do ideału, który wytworzyliśmy sobie o sobie samych i do rozważanych antropomorficznie zjawisk przyrody; wyższość na koniec może być wyższością w porównaniu z innymi ludźmi, z własnym stanem poprzednim i z czynnikami nieosobowymi, jakimi są np. siły przyrody.”

Ambicja jako dyspozycja, nie uczucie

Punktem wyjścia analizy jest rozróżnienie między uczuciem a usposobieniem uczuciowym. Witwicki zauważa, że zjawiska takie jak miłość, duma czy ambicja trwają latami — a nawet przez całe życie — podczas gdy uczucia mają charakter epizodyczny i znikają w okresach „ciszy uczuciowej”. Miłość nie przestaje istnieć w chwilach, gdy człowiek nie doznaje żadnego wzruszenia na myśl o ukochanym; analogicznie ambicja trwa, choćby przez długi czas nie dawała żadnych objawów. Stąd:

„Wszystkie te rzeczy to nie są uczucia, ale są to stany, w których uczucia pewnego rodzaju mogą z łatwością występować, to są warunki powstania pewnych uczuć, a nie uczucia, to są usposobienia (dyspozycje) do uczuć, ale nie uczucia.” (Höfler: Psychologie, 1897, §12 — za Witwickim)

Definicja operacyjna: „Ktoś ma ambicję, to znaczy: ktoś ma usposobienie do uczuć, które w nim powstaną w pewnych okolicznościach, ktoś gotów jest cieszyć się pewnymi przedmiotami, a smucić się innymi.” Teza ta ma znaczenie metodologiczne: ambicję rozpoznajemy nie po stałej obecności uczucia, lecz po charakterystycznym wzorcu reaktywnym — po tym, co człowieka cieszy lub zasmuca w określonych sytuacjach.

Uczucia wartości jako substrat ambicji

Witwicki, nawiązując do Alexiusa Meinonga dzieli uczucia na wyobrażeniowe i przekonaniowe. Spośród uczuć przekonaniowych wyróżnia grupę szczególną: uczucia wartości, czyli uczucia powiązane z sądami o tym, co jest dla nas korzystne lub niekorzystne, co nas podnosi lub poniża. Ambicja właśnie do tej grupy przynależy: „Ambicja jest usposobieniem do pewnych uczuć wartości.” Oznacza to, że wyzwalaczem uczuć ambicjonalnych nie jest samo wyobrażenie przedmiotu, lecz sąd — przekonanie o własnej pozycji. Uczucia ambicji są zatem epistemicznie zakorzenione: zależą od tego, jak oceniamy własne miejsce w relacji do innych i do własnego ideału.

Przedmioty ambicji i trzy wartości składowe

Przymioty własne: niezależność, równość, wyższość

Analizując, jakie sądy muszą zostać wydane, by odezwała się ambicja, Witwicki dochodzi do trzech klas wartości, których potwierdzenie przynosi przyjemność, a zaprzeczenie — przykrość.

Pierwsza wartość: niezależność od ludzi. Człowiek ambitny boleśnie odczuwa każde uzależnienie od cudzej woli — przełożonego, regulaminu, arbitralnego rozkazu. Witwicki ilustruje to przykładem chłopca oddanego do bursy z karną klasztorną: „Zawsze czuje się do pewnego stopnia upokorzonym, ile razy w jakiejkolwiek okoliczności uprzytomni sobie, że zależy od humoru lub osobistego przekonania zwierzchnika.” Stwierdzenie własnej niezależności od ludzi jest przyjemne; jej zaprzeczenie — przykre.

Druga wartość: niezależność od czynników wewnętrznych. Ambicja sięga dalej niż tylko w relacje z innymi: człowiek ambitny nie znosi też podlegania własnym namiętnościom, słabościom i popędom. Witwicki podaje przykład młodego człowieka, który odmawia się upić, choć towarzystwo go do tego namawia: „Skoro miarę przebiorę, będę myślał, mówił, chodził itd. mniej lub więcej nieregularnie, zależnie od ilości pochłoniętego alkoholu, trunek mnie kompletnie opanuje, przestanę być panem siebie; upokarzałaby mnie myśl, żem się tak poddał.” Panowanie nad sobą staje się więc osobnym wymiarem ambicji — antycypującym to, co Witwicki opisze potem jako dążenie do poczucia mocy przez autokon­trolę.

Trzecia wartość: niezależność od czynników nieosobowych. Witwicki opisuje typ człowieka, który trenuje się, by chodzić lekko ubrany zimą i latem, spaceruje w czasie burzy, wybiera na drodze miejsca niebezpieczne — wszędzie szukając sytuacji, w których zależność od sił przyrody może zostać pokonana lub zademonstro­wana jako zbędna. Byron, który przepłynął Bosfor, „cieszyła go myśl, że go taki ogrom nie pokonał.”

Trzy szczeble wynoszenia się

Wskazane wartości realizują się na trzech kolejnych szczeblach dążenia. Witwicki ukazuje je na przykładzie młodego artysty: najpierw ambicja pobudza go do zrzucenia zależności od cudzych wzorów i stania się oryginalnym (niezależność); gdy to osiągnie, a tworzy wciąż słabiej niż inni, ambicja każe mu dążyć do dorównania wzorom; gdy i ten szczebel zostanie osiągnięty, ambicja podnosi go na trzeci — pragnienie wyższości i doskonalenia ponad innych lub ponad własny stan poprzedni.

Ideał siebie u Witwickiego

Obok dorównania innym ludziom Witwicki wyróżnia dorównanie własnemu ideałowi siebie:

„Człowiek ambitny pragnie dorównywać nie tylko ludziom innym, on zwykł mieć jeszcze pewien obraz idealny samego siebie, obraz wedle niego doskonały, do którego chce się zbliżyć, któremu pragnie dorównać. […] słowem: każdy nosi w sobie pewien jakoby ideał siebie samego.”

Sądy i uczucia otoczenia

Obok sądów o własnych przymiotach Witwicki wyróżnia drugą klasę wyzwalaczy: sądy i uczucia otoczenia. „Ludzie ambitni pragną, by ich czczono, kochano, poważano, ceniono, innymi słowy: pragną być przedmiotem uczuć, płynących z uznania.” Ambitny doznaje satysfakcji, gdy myśli „Otoczenie moje szanuje mnie, uznając moją mądrość”; ranią go zaś sądy wyrażające pogardę, drwinę lub lekceważenie. Ten wymiar ambicji ujawnia jej strukturalną zależność od obecności innych — choć nie redukuje jej do zwykłej próżności: chodzi nie tyle o poklask sam w sobie, ile o to, że uznanie otoczenia jest sygnałem potwierdzającym rzeczywistą wyższość lub wartość.

Irradiacja uczuć i pośrednie przedmioty ambicji

Irradiacja uczuć (Witwicki)

źródło pojęcia: Wilhelm Wundt i Gustav Fechner

Witwicki opisuje zjawisko irradiacji uczuć: uczucia nie pozostają przy swoim bezpośrednim przedmiocie, lecz „promieniują” na wszystko, co z nim jest skojarzone. Formułuje dwa prawa:

„każde uczucie ma tę własność, że 1 — przenosi się, rozprasza, rozpromienia ze swego głównego przedmiotu na wszystkie inne, które z nim mają związek; a 2 — każde uczucie, czy to przyjemne, czy też przykre, wytwarza w nas na pewien czas nastrój do uczuć podobnego rodzaju. Tę własność rozszerzania się, promieniowania, którą posiada każde uczucie o pewnej sile, zwiemy irradiacją uczuć.”

Łącze do oryginału

Stąd pośrednie przedmioty ambicji: radca w nowo skrojonym mundurze „czuje swą wyższość” gładząc palcami naszywki, choć mundur jest tylko znakiem — rzeczywistym przedmiotem ambicji był awans; artystka po udanym debiucie rozkoszuje się wonią bukietu, który normalnie jest jej obojętny. Irradiacja wyjaśnia, dlaczego ambicja „przylega” do symboli, tytułów i rekwizytów władzy lub uznania: nie są one same w sobie cenne, lecz ich bliskość z zaspokojoną ambicją czyni je pośrednikami przyjemności. Z każdym zaspokojeniem ambicji wiąże się ponadto przyjemne poczucie siły — niezależne od samej treści osiągniętego stanu.

Ambicja jako instynkt

W §5 Witwicki stawia tezę, że ambicja ma rangę instynktu. Kryteria instynktu to: a) powszechność (zdarza się u wszystkich zdrowych ludzi), b) mimowolność (nie jest wypływem rozumowania i postanowienia), c) przyjemność wykonywania, d) korzystność. Witwicki dowodzi, że ambicja spełnia wszystkie cztery: „Doświadczeniem nietrudno stwierdzić, że każdy człowiek posiada jakiś rodzaj przedmiotów, który dla niego przedstawia pobudzenie ambicji, że każdy człowiek jest ambitny, tylko nie każdy w tym samym kierunku.”

Wniosek: „ponieważ ambicja jest powszechna, budzi się mimowolnie, sprawia przyjemność i korzyść przynosi, przeto uważamy ją za instynkt, mający na celu, jak wszystkie zresztą instynkty, rozwój jednostki, a w dalszym następstwie i społeczeństwa.”

Od instynktu osobistego do społecznego

Witwicki kreśli ewolucyjną hipotezę historyczną. W warunkach przednaturalnych (stan dziki) ambicja byłaby instynktem czysto osobistym: kazałaby zdobywać siłę, spryt, opanowywać słabszych, zapewniać sobie wolność kosztem innych. Jednak w społeczeństwie opinia, prawo i ustrój blokują tę drogę. Człowiek obdarzony ambicją może się wznieść jedynie przez pracę dla wszystkich — tworząc dzieła sztuki, wynalazki, wielką naukę czy czyny bohaterskie. W ten sposób instynkt pierwotnie samolubny przyjmuje rolę społeczną:

„W ten sposób ten instynkt, pierwotnie osobisty, przyjmuje na się rolę instynktu społecznego. […] Tej uspołecznionej ambicji zawdzięczamy mnóstwo wielkich dzieł sztuki, nauki, czynów bohaterskich, poświęceń, zgonów na stanowiskach.”

Witwicki zastrzega, że patologiczne formy (ambicja wybujała lub fałszywa) niszczą jednostkę i otoczenie — tak jak każdy instynkt nadmiernie lub fałszywie rozwinięty; nie podważa to jednak instynktowego charakteru ambicji jako takiej.


Źródła

Witwicki - Ambicja. Kłamstwo. O naturze tańca - P2 split.pdf

  • W. Witwicki, „Analiza psychologiczna ambicji” [z rozprawy doktorskiej, 1900], Przegląd Filozoficzny, R. III, 1900, nr 4, s. 26–49; przedruk Lwów 1934 i 1936, s. 1–44. Poziom 1 (tekst pierwotny). Dostępny w vaulcie w antologii: Witwicki - Ambicja. Kłamstwo. O naturze tańca.pdf, s. 147–155 — przedruk w: Andrzej Nowicki, Witwicki (seria: Myśli i Ludzie — Filozofia), Wiedza Powszechna, Warszawa 1982. Poziom 3.
  • Alexius Meinong, Psychologisch-ethische Untersuchungen zur Werttheorie, Graz 1894 — przywoływany przez Witwickiego jako podstawa podziału na uczucia wyobrażeniowe i przekonaniowe oraz koncepcji uczuć wartości.
  • Alois Höfler, Psychologie, Wien 1897, §12 — przywoływany jako podstawa rozróżnienia między uczuciem a usposobieniem uczuciowym.

filozofia-psychologii psychologia tradycje-filozoficzne