Równość (Kant)
Kant - O pedagogice
Naszym obowiązkiem jest czynić dobro ubogim, nie myśląc o tym, że ze względu na Boga nie możemy nigdy zrobić więcej, niż tylko spełnić naszą powinność. Nierówność dobrobytu zależy przecież tylko od przypadkowych okoliczności. Jeżeli więc posiadam majątek, to zawdzięczam to wyłącznie zrządzeniu losu, który pozwolił, by poszczęściło się mnie albo moim przodkom, a spojrzenie na całość pozostaje zawsze takie samo.
zbudza zawiść, kiedy zwracamy uwagę dziecka na to, by oceniało siebie według wartości innych ludzi. Powinno ono raczej oceniać się na podstawie pojęć swego rozumu. Dlatego też pokora to nic innego, jak porównanie swoich wartości z moralną doskonałością.
Na przykład więc religia katolicka nie tyle uczy pokory, co raczej upokarza człowieka, bo według niej musi się on porównywać z najwyższym wzorcem doskonałości. Niewłaściwe jest uczenie pokory po to, by cenić się niżej niż innych - patrz jak to i to dziecko postępuje itp. Stwierdzenia tego rodzaju powodują tylko bardzo nieszlachetne myśli.
Jeżeli człowiek ocenia swą wartość podług innych, to albo próbuje wynieść się ponad nich, albo pomniejszyć ich wartość. To ostatnie jest jednak zawiścią. Próbuje się wówczas zawsze wmówić jakieś niedociągnięcie drugiemu człowiekowi; bo gdyby go nie było, to nie możliwe byłoby porównanie, a wówczas byłoby się czegoś przydać, byłoby przekonanie kogoś o możliwości wykonania jakiejś rzeczy, np. kiedy wymagamy od dziecka określonego pensum i pokazujemy mu, że inni to potrafią zrobić.
Druga różnica, jaką młodzian zaczyna dostrzegać wchodząc w życie społeczne, polega na znajomości różnicy stanów i nierówności wśród ludzi. Nie wolno mu tego unaocznić, gdy jest jeszcze dzieckiem. Nie pozwólmy mu, aby rozkazywał służbie. Jeżeli widzi, że rodzice dają służbie polecenia, to można mu powiedzieć: dajemy im chleb i za to są nam posłuszni, ty tego nie robisz, nie mogą cię więc słuchać. Dzieci same nie zdają sobie z tego sprawy, jeżeli rodzice im tego nie wyjaśnią. Należy pokazać chłopcu, że nierówność ludzi jest pewną instytucją powstałą na skutek tego, że jeden człowiek starał się mieć więcej od drugiego. Świadomość równości ludzi, przy nierówności społecznej, można mu stopniowo wpajać.