Platon — Kratylos i naturalność vs. konwencjonalność nazw
Abstract
W dialogu Kratylos Platon bada pytanie: jak słowa odnoszą się do rzeczy? Hermogenes broni tezy konwencjonalistycznej — nazwy są arbitralne, wynikają z umowy społecznej. Kratylos broni tezy naturalistycznej — nazwy są naturalnie dopasowane do swoich przedmiotów, odzwierciedlają ich istotę. Sokrates próbuje między nimi pośredniczyć, demonstrując etymologie i wskazując zarazem ich granice. Dialog antycypuje nowożytną debatę w semiotyce, znajdując echo w Saussure’owskim pojęciu arbitralności znaku.
Dwa stanowiska
Hermogenes (konwencjonalizm): nazwy nie mają naturalnego związku z rzeczami. Każda nazwa jest poprawna, jeśli zostanie umówiona i przyjęta. Prawdziwość nazwy to kwestia konwencji, nie natury. Pogląd ten jest pokrewny sofiście Protagorasowi: człowiek jest miarą wszystkich rzeczy.
Kratylos (naturalizm, teza heraklitejska): każda rzecz ma właściwą nazwę z natury — orthotēs onomaton (poprawność nazw) jest obiektywna. Jeśli nazwa jest błędna, to po prostu nie jest prawdziwą nazwą — to tylko dźwięk. Zdaniem Kratylosa Heraklit miał rację: świat jest w ciągłym ruchu, nazwy muszą to odzwierciedlać.
Sokratejska analiza i jej granice
Sokrates bierze stronę Kratylosa na poziomie zasady: skoro istnieją Idee, nazwy powinny odzwierciedlać ich istotę. Podejmuje etymologiczne analizy, pokazując np. że Zeus wyraża zasadę życia (ζῆν), psychē — powiązanie duszy z ciałem. Etymologie te są jednak spekulatywne i arbitralne — Sokrates sam zaznacza, że mogą odzwierciedlać dawniejsze, głębsze warstwy językowe lub mogą być omylne.
W drugiej części dialogu Sokrates odwraca się od Kratylosa: jeśli nazwy byłyby doskonałym odwzorowaniem rzeczy, byłyby duplikatami rzeczy, a nie ich nazwami. Nazwa jest zawsze niepełnym modelem rzeczy, nie jej kopią. Dlatego:
- Nie można poznawać rzeczy wyłącznie przez nazwy — to prowadziłoby do iluzji.
- Trzeba poznawać rzeczy bezpośrednio, przez myśl i Idee.
- Nazwy są użyteczne jako narzędzia (organa), nie jako prawdziwe odbicia.
Związek z semiotyką Saussure’a i Peirce’a
Dialog Kratylos antycypuje centralne pytanie nowożytnej semiotyki. Saussure po dwudziestu wiekach daje odpowiedź po stronie Hermogenesa: znak językowy jest arbitralny — nie ma naturalnego związku między signifiant (oznaczające, obraz akustyczny) a signifié (oznaczone, pojęcie). Związek ustanawia konwencja językowa, nie natura.
Peirce wprowadza jednak taksonomię, która komplikuje prosty podział: znaki ikoniczne wykazują podobieństwo do swego przedmiotu (zbliżając się do naturalizmu), znaki symboliczne są arbitralne (jak u Saussure’a), znaki indeksalne wykazują faktyczny związek przyczynowy. Fotografia jest indeksalna — ça-a-été (Barthes) zakłada kauzalne powiązanie śladu ze śladem-pozostawiającym.
Konsekwencje dla teorii mimesis
Debata w Kratylasie jest ważna dla teorii mimesis: jeśli nazwy naśladują rzeczy, to sam język jest formą naśladownictwa (jak eikastike — naśladownictwo wierne). Granica między językiem a obrazem zaciera się. Platon w Sofistás rozróżnia sofistę, który posługuje się fałszywą phantastike (pozorną imitacją), od filozofa; analogicznie w języku: sofistyczne użycie słów tworzy pozór prawdziwości bez jej substancji.
Do weryfikacji
- [do weryfikacji: etymologie Sokratesa w Kratylasie] — etymologie są intencjonalnie absurdalne jako reductio ad absurdum tezy naturalistycznej; stopień ironi Sokratesa jest przedmiotem dyskusji w literaturze.
Źródła
- Platon — Kratylos
- Saussure, F. de (1916). Cours de linguistique générale
- Wykład: A. Wolińska, „Problemy sztuki współczesnej / Estetyka współczesna”