Transcendentalia u Tomasza z Akwinu

Abstract

Transcendentalia są u Tomasza pojęciami przysługującymi każdemu bytowi jako bytowi. Nie oznaczają dodatkowych własności dołączonych do rzeczy, lecz różne aspekty tego samego bytu istniejącego: byt jako istniejący, niepodzielny, określony, odróżniony, poznawalny i pożądany. Ich wspólnym fundamentem jest esse, czyli akt istnienia aktualizujący istotę. Dlatego transcendentalia są konwertywne z bytem i przekraczają porządek kategorii. Klasyczna metafizyka ujmuje w nich najbardziej podstawową strukturę każdego bytu realnego.

Punktem wyjścia jest tomaszowe rozróżnienie między istotą a istnieniem. Istota odpowiada na pytanie, czym coś jest, ale sama nie wystarcza jeszcze do realności. Dopiero esse aktualizuje istotę i czyni byt rzeczywistym. Transcendentalia odnoszą się więc nie do samej treści pojęciowej, lecz do bytu jako istniejącego, do ens jako tego, co posiada akt istnienia.

Esse jako fundament transcendentaliów

W metafizyce Tomasza esse jest aktem bytu. Nie jest jedną własnością obok innych, lecz tym, dzięki czemu byt w ogóle jest. Z tego powodu transcendentalia nie mogą być rozumiane jako dodatkowe cechy doklejone do gotowego przedmiotu. Ujmują one jeden i ten sam byt od strony różnych formalnych aspektów, ale zawsze na gruncie tego samego aktu istnienia.

To rozróżnienie wyjaśnia, dlaczego transcendentalia nie są czysto logicznymi pojęciami. Nie opisują jedynie sposobu mówienia o rzeczy, lecz odsyłają do realności bytu jako urzeczywistnionej przez esse. Gdy Tomasz mówi o ens, verum czy bonum, chodzi o różne sposoby uchwycenia tej samej rzeczywistości istniejącej.

Istnienie jest warunkiem ich przysługiwania. Transcendentalia nie przysługują pustej treści pojęciowej, lecz bytowi realnie lub odpowiednio bytującemu.

Lista transcendentaliów

Klasyczna tradycja tomistyczna wymienia sześć podstawowych transcendentaliów:

  • ens — byt, czyli to, co jest i posiada esse
  • res — rzecz, byt ujęty jako coś określonego
  • unum — jedno, byt jako niepodzielny w sobie
  • aliquid — coś, byt jako odróżniony od innych
  • verum — prawda, byt jako poznawalny i zgodny z intelektem
  • bonum — dobro, byt jako pożądany i doskonały

Najczęściej centralną postać przyjmuje triada ens–verum–bonum, przy czym unum i aliquid dopowiadają strukturę jedności i odróżnienia, a res akcentuje określoność bytu.

Można to zapisać schematycznie:

Esse
├── jako to, co jest → Ens
├── jako określone → Res
├── jako niepodzielne → Unum
├── jako odróżnione → Aliquid
├── jako zgodne z intelektem → Verum
└── jako pożądane / doskonałe → Bonum

Konwertywność z bytem

Podstawowa teza brzmi: transcendentalia są konwertywne z bytem. Klasyczna formuła mówi: ens et unum convertuntur. Analogicznie należy rozumieć relacje ens et verum oraz ens et bonum.

Nie znaczy to, że słowa te są synonimami w sensie językowym. Oznacza to, że mają ten sam zakres realny: wszystko, co jest, o ile jest, jest także jednym, prawdziwym i dobrym. Różnica dotyczy nie zakresu, lecz aspektu ujęcia.

Konwertywność oznacza więc jedność odniesienia przy różnicy formalnych perspektyw. Transcendentalia nie wprowadzają nowych treści kategorialnych, lecz ujmują ten sam byt od różnych stron.

Unum jako jedność bytu

Unum nie oznacza liczbowej jedności ani jednego egzemplarza obok innych. Jedność transcendentalna oznacza niepodzielność bytu w sobie. Coś jest jednym o tyle, o ile pozostaje wewnętrznie niesprzeczne i niepodzielone jako to, czym jest.

Jedność nie jest więc osobną własnością dodaną do bytu. Jest bytem ujmowanym pod aspektem jego spoistości. Dlatego unum nie rozszerza bytu o nowy składnik, lecz formalnie dopowiada to, co wynika z samego faktu bycia.

Verum jako poznawalność

U Tomasza trzeba odróżnić dwa poziomy prawdy:

  • prawdę logiczną — zgodność intelektu z rzeczą

  • prawdę ontologiczną — byt jako pozostający w relacji do intelektu i dający się poznać

Jako transcendentalne verum odnosi się do drugiego poziomu. Byt jest prawdziwy nie dlatego, że ktoś faktycznie wydał o nim poprawny sąd, lecz dlatego, że ma strukturę umożliwiającą zgodność z intelektem. Jest inteligibilny.

Prawda nie zaczyna się więc dopiero od subiektywnego aktu poznania, lecz od bytu, który może zostać adekwatnie poznany. Verum nie jest dodatkiem do ens, ale bytem ujmowanym w jego odniesieniu do intelektu.

Bonum jako doskonałość i pożądanie

Bonum nie ma tu pierwotnie sensu moralnego. Dobro oznacza to, co jest pożądaneappetibile. Każdy byt, o ile jest, jest dobry, ponieważ jako istniejący posiada pewną doskonałość właściwą swojej naturze i z tego względu może być przedmiotem dążenia.

Nie chodzi więc o tezę, że każdy byt jest moralnie dobry. Chodzi o dobro ontologiczne. Byt jest dobry o tyle, o ile aktualnie jest i w swoim porządku realizuje jakąś doskonałość. Brak dobra odpowiada brakowi, niedoskonałości lub uszkodzeniu, a nie samej realności bytu jako takiej.

Tak rozumiane bonum jest konwertywne z ens: wszystko, co istnieje, o ile istnieje, jest w pewnym sensie dobre.

Res i aliquid

Res akcentuje określoność bytu. Byt nie jest czystym faktem istnienia bez treści, lecz istnieje jako coś określonego, jako dana rzecz. To ujęcie wiąże ens z quidditas, ale nie redukuje bytu do istoty. Chodzi o byt istniejący jako ten oto określony byt.

Aliquid wskazuje natomiast byt jako odróżniony od innych. Podkreśla moment nie-tożsamości z innym bytem, a więc różnicę wpisaną w sam porządek realności. U Tomasza niebyt nie staje się transcendentalium, ale odróżnienie jednego bytu od drugiego należy do sposobu, w jaki byt jest dany jako „coś”.

Res i aliquid dopełniają więc transcendentalną strukturę: pierwszy termin podkreśla określoność, drugi odróżnienie.

Transcendentalia a kategorie

Najważniejsza różnica względem arystotelesowskich kategorii polega na tym, że kategorie klasyfikują byty według rodzajów orzekania: substancja, ilość, jakość, relacja i tak dalej. Są to najogólniejsze rodzaje tego, co można orzekać o bycie.

Transcendentalia działają inaczej. Nie klasyfikują bytów, lecz przysługują każdemu bytowi niezależnie od kategorii. Nie mówią, jakim rodzajem bytu coś jest, lecz ujmują ten byt w najbardziej podstawowych aspektach jego istnienia.

KategorieTranscendentalia
różnicują sposoby bycia i orzekaniaprzysługują każdemu bytowi
klasyfikują byty według rodzajunie klasyfikują, lecz ujmują byt jako byt
dotyczą porządku kategorialnegoprzekraczają porządek kategorialny
np. substancja, jakość, ilośćnp. ens, unum, verum, bonum

W tym sensie transcendentalia są „ponad” kategoriami, ale nie jako osobna dziedzina bytów, tylko jako bardziej podstawowy poziom metafizyczny.

Byty stworzone i ograniczona konwertywność

W bytach stworzonych akt istnienia nie jest tożsamy z istotą. Istnieją one przez uczestnictwo w esse, a nie jako samoistne istnienie. Dlatego ich transcendentalna doskonałość jest realna, ale ograniczona. Każdy byt stworzony jest jeden, prawdziwy i dobry, lecz zawsze w sposób skończony, proporcjonalny do swojej natury i udziału w istnieniu.

Pełnia tej konwertywności bez ograniczenia przysługuje tylko Bogu jako ipsum esse subsistens. W Nim nie ma różnicy między istotą a istnieniem, dlatego transcendentalia nie wskazują różnych aspektów bytu złożonego, lecz identyczną prostotę bytu absolutnego. W bytach stworzonych ich współprzynależność pozostaje prawdziwa, ale realizuje się na sposób uczestnictwa.

Transcendentalia a metafizyka aktu

Na tle wcześniejszych linii rozwoju metafizyki transcendentalia można ująć jako rozwinięcie metafizyki aktu. U Arystotelesa pojawia się metafizyka aktu i możności oraz analiza bytu jako substancji. U Tomasza decydujący krok polega na związaniu tych intuicji z aktem istnienia jako najgłębszym fundamentem realności.

Dlatego transcendentalia nie są dodatkiem do tomaszowej metafizyki, lecz jej najbardziej ogólnym rozwinięciem. Skoro esse aktualizuje każdą istotę, to wszystko, co istnieje, musi być zarazem czymś jednym, określonym, odróżnionym, poznawalnym i dobrym.

Na marginesie o Dunsie Szkocie

W tradycji scholastycznej pojawia się także późniejsze rozróżnienie, kojarzone z Dunsiem Szkotem, między transcendentalnymi określeniami przysługującymi uniwersalnie bytowi a określeniami bardziej dysjunktywnymi, które porządkują byt przez pary rozróżniające. W tomaszowym ujęciu punkt ciężkości spoczywa jednak na klasycznych transcendentaliach konwertywnych z bytem: unumverumbonum, a szerzej także res i aliquid.

To porównanie jest użyteczne, ale nie powinno zacierać różnicy między tomistyczną teorią transcendentaliów a późniejszymi rozwinięciami scholastycznymi.

Pułapki interpretacyjne

Najczęstsze błędy przy lekturze tej teorii są trzy:

  • traktowanie transcendentaliów jak szczegółowych kategorii

  • odczytywanie bonum wyłącznie moralnie

  • pominięcie ich współzamienności z bytem i zakorzenienia w esse

W każdym z tych przypadków gubi się zasadnicza myśl Tomasza: transcendentalia nie dodają bytowi zewnętrznych cech, lecz artykułują to, co wynika z samego faktu bycia.

Ujęcie syntetyczne

TranscendentaliumAspekt bytu
ensbyt jako istniejący
resbyt jako określony
unumbyt jako niepodzielny w sobie
aliquidbyt jako odróżniony od innych
verumbyt jako poznawalny i zgodny z intelektem
bonumbyt jako pożądany i doskonały

Wniosek

Transcendentalia nie są dodatkowymi własnościami bytu. Są sposobami ujmowania jednego aktu istnienia pod różnymi aspektami. Każdy byt, o ile jest, jest zarazem jednym, określonym, odróżnionym, poznawalnym i dobrym.

W tym sensie tworzą minimalną ontologię klasycznej metafizyki. Nie zastępują kategorii, lecz je poprzedzają; nie opisują szczegółowych rodzajów bytu, lecz odsłaniają najbardziej ogólną strukturę wszystkiego, co istnieje. Ich wspólnym gruntem pozostaje esse jako akt, dzięki któremu byt jest realny.


Cytaty

  • Ens et unum convertuntur.

  • Bonum est quod omnia appetunt.

  • Ipsum esse subsistens.


Źródła

  • Tomasz z Akwinu, De ente et essentia.

  • Tomasz z Akwinu, De veritate, q. 1.

  • Tomasz z Akwinu, Summa theologiae I, q. 3–4.

  • Tomasz z Akwinu, Summa theologiae I, q. 5.

  • Tomasz z Akwinu, Summa theologiae I, q. 11.

  • Tomasz z Akwinu, Summa theologiae I, q. 16.


evergreen tomasz-z-akwinu transcendentalia metafizyka esse ens unum verum bonum res aliquid