Dwa światy: od scholastycznej ontologii substancji do kartezjańskiej metafizyki podmiotu

Abstract

Przejście od Arystotelesa i Akwinaty do Kartezjusza polega na zmianie punktu ciężkości: klasyczna metafizyka wychodzi od bytu, natomiast nowożytność od pewności świadomości. W scholastyce porządek poznania jest zakorzeniony w strukturze rzeczy, dlatego nie powstaje radykalny rozdźwięk między tym, co myślane, a tym, co realne. U Kartezjusza punkt wyjścia stanowi cogito, a wraz z nim rozdzielenie res cogitans i res extensa. Stąd bierze się nowożytny problem reprezentacji: jak idee w umyśle odnoszą się do rzeczy poza nim. „Dwa światy” są więc skutkiem przesunięcia od ontologii substancji do metafizyki podmiotu.

W tle tego przejścia stoi zmiana całej architektury filozofii. W porządku scholastycznym metafizyka jest nauką o bycie jako bycie, a poznanie ma sens dlatego, że intelekt może uchwycić formę realnie obecną w rzeczy. W nowożytności pierwszeństwo przejmuje pytanie o pewność poznania, a byt zewnętrzny staje się czymś, co trzeba dopiero uzasadnić.

Porządek scholastyczny: substancja, forma, akt istnienia

U Arystotelesa i w tradycji scholastycznej centralne miejsce zajmuje ousia, po łacinie substantia. Jest to byt samoistny, czyli taki, który stanowi podmiot przysługiwania własności i nie istnieje jedynie jako cecha czegoś innego. Klasyczna teoria substancji ma strukturę hylemorficzną: każda rzecz cielesna jest złożeniem materii i formy.

Forma jest zasadą jedności rzeczy, organizuje materię i stanowi źródło jej tożsamości. To dzięki formie dana rzecz jest właśnie tym, czym jest. Materia oznacza możność i stanowi zasadę indywidualizacji; wyjaśnia, dlaczego forma urzeczywistnia się w tym oto jednostkowym bycie. W tym układzie byt nie jest zbiorem własności, lecz wewnętrznie uporządkowaną całością aktu i możności.

U Tomasza z Akwinu dochodzi dalsze rozróżnienie między istotą a istnieniem. Istota nie jest jeszcze istnieniem; esse aktualizuje istotę. Byt realny nie sprowadza się więc do tego, czym coś jest, ale obejmuje także akt, dzięki któremu rzecz faktycznie jest. To rozróżnienie wzmacnia realizm metafizyczny: porządek poznania odnosi się do porządku realnego, który ma własną strukturę niezależną od świadomości.

Uniwersalia i zgodność poznania z bytem

W sporze o uniwersalia scholastyka przyjmuje realizm umiarkowany. Powszechniki istnieją w rzeczach jako ich realne treści formalne, w intelekcie jako pojęcia oraz w Bogu jako wzory uprzednie wobec rzeczy. Klasyczna formuła rozróżnia więc uniwersalia ante rem, in re i post rem.

Istotne jest to, że porządek poznania odpowiada porządkowi bytu. Intelekt nie wytwarza dowolnie swego przedmiotu, lecz abstrahuje formę z rzeczy. Poznanie jest możliwe dlatego, że rzeczywistość sama jest inteligibilna. Nie ma tu jeszcze przepaści między światem idei a światem rzeczy, ponieważ pojęcie ma źródło w strukturze bytu.

Dwa porządki w scholastyce: myślny i realny

Scholastyka zna rozróżnienie między bytami myślnymi i bytami realnymi. Byty myślne należą do porządku poznania: są pojęciami, relacjami logicznymi, konstrukcjami intelektu. Byty realne należą do porządku istnienia. To rozróżnienie nie prowadzi jednak do tezy o dwóch odciętych od siebie światach.

Powód jest prosty: porządek poznania pozostaje zakorzeniony w strukturze bytu. Umysł nie zaczyna od zamkniętych w sobie przedstawień, ale od rzeczy, których formy stają się poznawalne przez abstrakcję. Rozdział między tym, co myślane, i tym, co realne, ma charakter porządkujący, nie zaś radykalnie dualistyczny.

Kartezjusz: punkt wyjścia w cogito

U Kartezjusza punkt wyjścia zostaje przesunięty. Niewątpliwa pewność nie dotyczy już najpierw bytu zewnętrznego, lecz aktu myślenia: cogito. To, co pierwsze, nie jest już substancją rozumianą jako jedność formy i materii, ale świadomość ujmująca samą siebie jako coś pewnego.

Z tego wynika dualizm substancji: res cogitans i res extensa. Substancja myśląca i substancja rozciągła są ontologicznie odrębne. W miejsce arystotelesowskiej jedności formy i materii pojawia się podział na dwa podstawowe typy bytu, z których każdy określony jest przez własny atrybut. Myśl nie jest formą ciała, a ciało nie jest bytem o strukturze hylemorficznej, lecz rzeczą rozciągłą, opisywalną geometrycznie.

W tym sensie forma jako zasada jedności zostaje wyparta przez strukturę geometryczno-mechaniczną. Natura przestaje być rozumiana przez wewnętrzne formy i cele, a zaczyna przez rozciągłość, wielkość, kształt i ruch.

Przesunięcie od ontologii do epistemologii

W klasycznej metafizyce relacja biegnie od bytu do poznania: rzeczywistość jest pierwotna, a poznanie jest jej uchwyceniem. U Kartezjusza kierunek się odwraca. To poznanie, a ściślej pewność podmiotu, staje się punktem wyjścia dla uzasadnienia bytu.

Stąd nowożytna filozofia przybiera postać epistemologii jako pierwszej filozofii. Pytanie nie brzmi już przede wszystkim: czym jest byt?, lecz: co mogę wiedzieć z pewnością i jak uzasadnić istnienie tego, co poza świadomością? To właśnie tutaj rodzi się nowożytna figura „dwóch światów”: świata tego, co dane świadomości, oraz świata tego, co ma istnieć niezależnie od niej.

Problem reprezentacji i „most epistemologiczny”

W scholastyce intelekt abstrahuje formę z rzeczy. Poznanie nie wymaga dodatkowego mostu między ideą a rzeczą, ponieważ forma poznawana jest zakorzeniona w samym bycie przedmiotu. U Kartezjusza umysł dysponuje ideami, które reprezentują rzeczy. Wtedy natychmiast powstaje pytanie: skąd wiadomo, że idea rzeczywiście odpowiada rzeczy?

To jest nowożytny problem reprezentacji. Idea jest treścią świadomości, natomiast rzecz znajduje się poza nią. Trzeba więc uzasadnić przejście od tego, co immanentne podmiotowi, do tego, co transcendentne wobec niego. Ten brak bezpośredniego przejścia tworzy problem mostu epistemologicznego.

W systemie kartezjańskim rolę gwaranta pełni Bóg: to on zabezpiecza zgodność jasnych i wyraźnych idei z rzeczywistością. Sam fakt, że takie zabezpieczenie jest potrzebne, pokazuje jednak, że jedność bytu i poznania nie jest już dana w punkcie wyjścia.

Struktura bytu a struktura poznania

Różnicę między scholastyką a Kartezjuszem można ująć jako zmianę relacji między strukturą bytu a strukturą poznania.

W scholastyce byt ma strukturę formy, możności, aktu i istnienia. Poznanie jest uczestnictwem w tej strukturze: intelekt dochodzi do rzeczy dlatego, że rzecz sama jest inteligibilna. W nowożytności poznanie zostaje uprzywilejowane, a byt zewnętrzny staje się problemem do rozwiązania. Nie zakłada się już, że porządek poznania naturalnie odzwierciedla porządek bytu; trzeba to dopiero wykazać.

Utrata transcendentalnej jedności

Klasyczna metafizyka zakłada konwertywność transcendentaliów: ens, unum, verum, bonum. Byt, jedność, prawda i dobro są współzależnymi aspektami tego, co jest. Prawda nie jest więc przede wszystkim własnością subiektywnie przeżywanej pewności, lecz jest zakorzeniona w samym bycie.

W nowożytności to powiązanie słabnie. Prawda zostaje związana z jasnością i wyraźnością idei, a więc z kryterium poznawczym zogniskowanym w podmiocie. Relacja „byt → poznanie” zostaje zastąpiona przez relację „poznanie → byt”: to, co istnieje, ma zostać uznane na podstawie tego, co może zostać pewnie poznane.

Schemat dwóch światów

ScholastykaNowożytność
ousia / substantiares cogitans
forma + materiamyśl i rozciągłość
istota + essepewność podmiotu
abstrakcja formyreprezentacja przez idee
zgodność poznania z bytempotrzeba uzasadnienia przejścia od idei do rzeczy
transcendentalna jedność bytu i prawdykryterium jasności i wyraźności

Ontologiczne konsekwencje przesunięcia kartezjańskiego

To przesunięcie ma kilka dalszych skutków.

  • Zanika metafizyka formy jako podstawowe narzędzie rozumienia natury.

  • Natura zostaje zredukowana do rozciągłości i opisywalności matematycznej.

  • Powstaje problem interakcji duszy i ciała, skoro należą one do dwóch odrębnych substancji.

  • Rodzi się subiektywizm epistemologiczny, ponieważ pewność zaczyna się od świadomości, a nie od bytu.

Każdy z tych punktów wynika z jednego ruchu: zerwania pierwotnej ciągłości między inteligibilnością rzeczy a aktem poznania.

Główne napięcie

Najostrzejszy kontrast między scholastyką a Kartezjuszem dotyczy statusu idei. W scholastyce intelekt czynny abstrahuje formę realnie obecną w rzeczy; akt poznania pozostaje skierowany ku temu, co istnieje niezależnie od poznającego. U Kartezjusza idea jest przede wszystkim treścią świadomości. Jej zgodność z rzeczą nie wynika już z samej struktury poznania, lecz wymaga dodatkowego uzasadnienia.

To napięcie wyznacza granicę między dwiema epokami filozofii. Scholastyka rozróżnia porządki, ale ich nie rozszczepia. Kartezjusz ustanawia punkt wyjścia, z którego rozszczepienie staje się strukturalnym problemem.

Miejsce tej zmiany w szerszym ciągu

Na tle wcześniejszych wątków można tę przemianę ująć jako sekwencję przesunięć:

  • u Platona pojawia się struktura różnicy i odróżnienie poziomów rzeczywistości;

  • u Arystotelesa forma zostaje pomyślana jako akt organizujący substancję;

  • u Tomasza esse staje się fundamentem realności bytu;

  • u Kartezjusza centrum zostaje przeniesione ku podmiotowi i pewności świadomości.

Nowożytność nie jest więc po prostu kolejną wersją metafizyki substancji. Rozpoczyna projekt, w którym epistemologia przejmuje funkcję fundamentu filozofii pierwszej.

Wniosek

„Dwa światy” nie stanowią problemu dla scholastyki, ponieważ porządek poznania jest tam zakorzeniony w strukturze bytu. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy pewność zostaje zlokalizowana w podmiocie, a nie w bycie samym. Od tego momentu filozofia musi nie tylko opisać rzeczywistość, ale najpierw uzasadnić, że ma do niej dostęp.

Przejście od ousia do cogito wyznacza więc narodziny nowożytnej filozofii: od metafizyki substancji do metafizyki podmiotu, od abstrakcji formy do reprezentacji przez idee, od jedności bytu i prawdy do problemu mostu między świadomością a światem.


Cytaty

  • „Przejście od scholastycznej ontologii substancji do nowożytnej metafizyki podmiotu polega na przesunięciu centrum ciężkości z bytu (ousia) na świadomość (cogito).”

  • „Dwa światy” pojawiają się wtedy, gdy byt realny i byt myślny przestają być ujmowane w ramach jednego porządku zakorzenionego w bycie.


Źródła

  • Rekonstrukcja systematyczna z notatek: Arystoteles – Tomasz z Akwinu – Kartezjusz.

evergreen scholastyka Arystoteles Tomasz-z-Akwinu Kartezjusz dualizm ousia forma cogito metafizyka epistemologia