Przez poznanie rozumie się czynność uzyskiwania informacji o czymś, czynność zaznajamiania się z czymś (poznawanie). I tak poznaniem jest spostrzeganie tego oto drzewa za oknem, rozumienie sensu czytanego zdania, przypomnienie sobie, co robiłem przedwczoraj wieczorem, uchwycenie relacji między dwoma przedmiotami (np. między przesłanką a wnioskiem). Jest to czynność świadoma. Znaczy to, że poznanie: jest zdarzeniem, stanem lub fazą procesu w ramach jakiegoś strumienia świadomości związanego z określonym „ja”; zachodząc ujawnia się jako faza tego strumienia, jest przeżywane jako czyjeś przeżycie; polega na ujęciu odsłaniającego się przedmiotu (przynajmniej częściowo, pod pewnym względem).

Poznanie jako czynność to poznanie w sensie „źródłowym”: gdyby nie było czynności uzyskiwania informacji, nie byłoby uzyskanej informacji, nie byłoby wiedzy. Poznanie w swoim przebiegu odsłania się w tej roli i przeciwstawia innym czynnościom (pożądania, upodobania, wytwarzania czegoś itd.). Z chwilą jednak napotkania faktu błędu, pomyłki, trzeba wprowadzić rozumienie poznania jako czynności przeżywanej nie tylko jako dostarczającej informacji, lecz faktycznie informującej o czymś. 

Można też rozumieć poznanie tak: jest to przeżycie nie tylko informujące, ale w swej funkcji informatora uprawomocnione (uzasadnione). 

Można też mówić o poznaniu jako rezultacie (wytworze) czynności poznawania. Może on być wytworem zarówno w podmiocie (spostrzeżenia (jako kompozycje wrażeń), wyobrażenia, pojęcia, sądy, problemy i ich układy; zasób wiadomości (stan posiadanej wiedzy); sprawność, czyli trwała dyspozycja psychiczna do wykonywania aktów poznawczych), jak i wytworem obiektywnym, czyli jakąś doktryną lub systemem wiedzy, o ile zostaną wyrażone jako układ sądów lub także pytań.

Wyróżnia się poznanie bezpośrednie i pośrednie, poznanie (czegoś) wprost i niewprost. 


Poznanie bezpośrednie

Można mówić o bezpośrednim poznaniu wtedy, gdy (16 momentów):

  1. brak jakiegokolwiek pośrednika przezroczystego (medium quo) i nieprzezroczystego (medium quod), medium quod to taki pośrednik, który - żeby pełnił funkcje pośrednika w poznaniu - musi uprzednio sam stać się przedmiotem naszego poznania; natomiast medium quo pełni swoją funkcję pośrednika nie będąc przedmiotem (tematem) uwagi poznającego ani kresem jego intencji. Przy tym medium quo może być naturalne (np. oko ludzkie) i sztuczne (okulary).
  2. brak pośrednika nieprzezroczystego (medium quod),
  3. brak zmiany położenia w przestrzeni (kierunku) przedmiotu poznawanego,
  4. brak zmiany czasu (istnienia) przedmiotu poznawanego,
  5. brak odniesienia do aktów poznawczych tego samego rodzaju, [może chodzić o odniesienie genetyczne, strukturalne i epistemologiczne; krótko: zależność genetyczna zachodzi wówczas, gdy jeden akt jest powodem dla ukonstytuowania się drugiego; strukturalna – gdy jeden akt jest przedmiotem drugiego; epistemologiczna - gdy dany akt dostarcza innemu oceny lub kryterium oceny jego wiarygodności]
  6. brak odniesienia do aktów poznawczych innego rodzaju,
  7. brak odniesienia do sądów wcześniej uznanych,
  8. brak aparatury wytwarzanej przez człowieka (instrumentów),
  9. brak (naturalnych) organów zmysłowych,
  10. brak czynnika intelektualnego,
  11. brak stosunku: podmiot - przedmiot,
  12. brak zniekształceń poznawanego przedmiotu,
  13. przedmiot ujmuje się naocznie,
  14. przedmiot ujmuje się całościowo (niedyskursywnie),
  15. przedmiot ujmuje się pełnie, wszechstronnie (adekwatnie),
  16. przedmiot ujmuje się pewnie (nieomylnie lub nieobalalnie).

Przy rozumieniu poznania jako świadomej czynności uzyskiwania informacji o czymś (to, co poznawane, musi być jakoś określone i w tej określoności udostępnione), poznaniem są zasadniczo przeżycia aktowo zorganizowane, intencyjnie skierowane na określone przedmioty. Na pełny akt świadomości (np. akt spostrzeżenia) składają się następujące momenty: treść (naoczna i nienaoczna), intencja (odniesienie do transcendentnego względem aktu przedmiotu), jakość (sposób odnoszenia się do przedmiotu, np. w przedstawieniu, sądzie, pytaniu), przeżywanie, egotyczne zorientowanie aktu (jest to zawsze akt czyjś, przynależny do spełniającego go „ja”), a także retencja i protencja (dzięki którym akt nie jest całością odizolowaną, lecz składnikiem i fazą strumienia świadomości). 

Występują następujące akty poznania: przeżywanie, spostrzeżenie zmysłowe zewnętrzne, spostrzeżenie zmysłowe wewnętrzne, spostrzeżenie wewnętrzne, spostrzeżenie immanentne, przypomnienie, spostrzeżenie cudzej psychiki (w wyrazie), percepcję estetyczną (quasi spostrzeżenie), a także percepcję (intuicję) intelektualną oraz percepcję poprzez instrumenty.

Dyskusje na temat wymienionych czynności poznawczych podbudowane są obszerniejszymi analizami (zob. literatura).

Z wyróżnionych 16 momentów pierwszy spełniają przeżywanie, które realizuje właściwie wszystkie 16 momentów, oraz spostrzeżenie immanentne. 

Moment drugi  spełniają w zasadzie spostrzeżenia wszelkich typów oraz przypomnienie. Momentu trzeciego nie spełniają percepcje poprzez lustro, peryskop, telefon, telewizor, fotografię, film, radio, taśmę magnetofonową czy płytę gramofonową. 

Moment czwarty nie zachodzi w percepcji przez fotografię, film, taśmę magnetofonową, płytę gramofonową. Oczywiście możliwe są inne tego typu instrumenty lub zapisy, nie spełniające momentów trzeciego i czwartego. 

Momenty piąty i szósty. Chodzić tu może o odniesienie czy powiązanie genetyczne, strukturalne lub poznawcze. Np. związek genetyczny zachodzi między spostrzeżeniem a wyobrażeniem, między doświadczeniem a oglądem ejdetycznym. Związek strukturalny zachodzi między przeżywanym aktem (stanem świadomości) a jego przeżywaniem (świadomością aktu). Według fenomenologów taki związek zachodzi np. między spostrzeżeniem immanentnym a jego przedmiotem (spostrzeganym aktem świadomości). Związek poznawczy może polegać: na uzupełnianiu się w funkcji poznawczej (w ten sposób powiązane są poszczególne spostrzeżenia składające się na oglądanie danego przedmiotu); na uzasadnianiu funkcji poznawczej (w ten sposób powiązany jest sąd spostrzeżeniowy ze spostrzeżeniem, także sądy między sobą). 

Moment siódmy spełniają spostrzeżenia i przypomnienie. 

Moment ósmy można właściwie pominąć po uwzględnieniu momentów drugiego, trzeciego i czwartego. 

Moment dziewiąty występuje tylko w przeżywaniu, w spostrzeżeniu wewnętrznym i immanentnym, w przypominaniu (nie mówiąc o percepcji intelektualnej). 

Moment dziesiąty zachodzi jedynie w doznawaniu, a więc nie w poznaniu. Podobnie sprawa ma się z momentem jedenastym. 

Momenty dwunasty i szesnasty mają wyraźny charakter oceniająco-epistemologiczny, a nie opisowy. 

Momenty trzynasty i czternasty to momenty charakterystyczne dla intuicji. 

Moment piętnasty realizuje się w przeżywaniu, według fenomenologów poza tym w spostrzeżeniu immanentnym i oglądzie ejdetycznym.

W wymienionych wyżej czynnościach poznawczych pretendujących do miana poznania bezpośredniego występują następujące momenty: brak pośrednika nieprzezroczystego, brak zmiany położenia w przestrzeni i brak zmiany określenia czasowego przedmiotu poznawanego, brak odniesienia do (zależności poznawczej od) sądów, całościowość ujęcia. Wydaje się, że te momenty należy uznać za konstytuujące bezpośredniość poznania. Poznanie bezpośrednie to poznanie, w którym przedmiot dany jest wprost, bez medium quod, bez odwoływania się (w funkcji poznawania) do jakichkolwiek sądów, całościowo. Ujęcie całościowe tutaj to ujęcie jakby „za jednym zamachem”, „jednym rzutem oka”, przeciwstawiane dyskursowi. Dyskurs to nie poznawanie danego przedmiotu w ciągu następujących po sobie aktów (np. przy oglądaniu z różnych stron tej samej rzeczy); nie każdy proces poznawczy musi być dyskursem. Ujęcie dyskursywne przedmiotu, to ujęcie go poprzez uchwycenie relacji między jego fragmentami czy stronami, a zwłaszcza ujęcie go poprzez uchwycenie relacji między pojęciami lub sądami dotyczącymi części lub własności danego przedmiotu; pojęcia i sądy swym sensem zawsze (intencjonalnie) izolują to, do czego się odnoszą. co ujmują. Przykładem ujęcia niedyskursywnego jest spostrzeżenie zbliżającego się w moją stronę człowieka, przykładem dyskursu jest wnioskowanie.


Spostrzeżenie zmysłowe zewnętrzne.

Daną przedmiotową (tym, co spostrzegamy) jest zazwyczaj nie pojedynczy przedmiot, lecz jednostkowa, realna (niezależna od świadomości poznającej, zastana), aktualnie istniejąca sytuacja zewnętrzna względem poznania (podmiotu poznania, świadomości poznającej), jest ciało lub układ ciał - jakiś fragment świata cielesnego. Najczęściej spostrzegamy i to na kilku drogach zmysłowych przedmiot, układ przedmiotów (także ich ruch) na pewnym tle, następnie uwagą wyodrębniamy coś i czynimy przedmiotem spostrzeżenia np. wzrokowego czy węchowego. To, co jest nam bezpośrednio (bez medium quod) i naocznie dane, jawi się jako realnie istniejący, ustrukturowany zespół jakości zmysłowych, stanowiący wyodrębniającą się z otoczenia całość; z tym, że aktualnie spostrzegany zespół jakości stanowi stronę lub część poznawanego przedmiotu. Dopiero pewne dalsze zabiegi analityczno-refleksyjne uświadamiają nam, iż obok spostrzeganych jakości zmysłowych (stanowiących stronę lub cechę przedmiotu) można wyróżnić doznawane (lecz w spostrzeżeniu przedmiotowo nie dane) treści wrażeniowe, odpowiadające tamtym. W spostrzeganiu bowiem zachodzi następująca okoliczność: oglądając ten sam przedmiot coraz to z innej strony, z innego punktu widzenia, w innym oświetleniu i odpowiednio do tego doznając coraz to nowych wyglądów, widzimy zarazem ten sam przedmiot w jego stałym doborze własności. Niezależnie od tego, jaką teorię owych doznawanych wyglądów przyjmiemy, musimy stwierdzić, iż nie one są w spostrzeżeniu przedmiotem, tematem poznającej świadomości.

Kiedy spostrzegam jakąś rzecz, to widzę: pewną wyróżniającą się całość; w pewnym doborze własności; sugerują mi one istnienie innych stron oraz wnętrza tej rzeczy; mogą one być dostępne w innych spostrzeżeniach tego przedmiotu. Toteż trzeba odróżnić to, co aktualnie oglądane (określona strona przedmiotu), to, co współdane, z tym, co aktualnie wprost oglądane (inne strony lub głębia przedmiotu), to, co zasugerowane, przez to, co dane (np. jednorodność innych stron ze stroną widzianą), i to, co tylko skojarzone, wyobrażone lub pomyślane (na podstawie uprzedniej wiedzy). Spostrzeżenie ujmuje swój przedmiot aspektywnie, nieadekwatnie i wymaga uzupełnienia przez inne spostrzeżenie.

Rezultatem spostrzeżenia jest sąd lub raczej mnogość sądów. Np. rezultatem poznawczym spostrzeżenia stojącego tutaj oto zielonego, wysokiego drzewa są sądy: „tutaj oto stoi zielone drzewo”, „tutaj oto istnieje zielone drzewo”, „to oto zielone, wysokie drzewo istnieje”, „to oto drzewo jest zielone”, „to oto drzewo jest wysokie”, „to oto tutaj jest zielonym, wysokim drzewem”, itp.; mamy tu sądy egzystencjalne i nieegzystencjalne (klasyfikujące). Natomiast protokołem owego spostrzeżenia są sądy: „spostrzegam stojące tutaj oto zielone, wysokie drzewo”, lub „widzę teraz stojące nieopodal wysokie drzewo”. Sądy będące protokółami lub rezultatami spostrzeżeń mogą być względem tych spostrzeżeń wierne, ale nie mogą być adekwatne: będą stanowiły artykulację (pojęciową, językową formułę) zazwyczaj tylko części informacji zawartej w przeżytym spostrzeżeniu. Sądy takie zawsze są czymś wtórnym wobec bezpośredniego poznania.

[W związku ze spostrzeżeniem zachodzą dwa zasadnicze spory. Jeden to spór o charakter przedmiotu spostrzeżenia, prowadzony między prezentacjonizmem a reprezentacjonizmem: spostrzegamy same przedmioty cielesne, czy różne od nich bytowo reprezentanty. Drugi, to spór o charakter samego aktu spostrzeżenia, prowadzony między sensualizmem a intelektualizmem: czy spostrzeganie polega na doznawaniu mnogości wrażeń, czy też doznawane wrażenia pełnią rolę medium quo, ale samo spostrzeżenie jest bezpośrednim zmysłowo-intelektualnym ujmowaniem określonych układów jakości zmysłowych, stanowiących pewną sensowną całość.


Spostrzeżenie zmysłowe wewnętrzne.

Daną przedmiotową jest tu jednostkowa sytuacja realnie istniejąca, aktualnie zachodząca w przedmiocie określanym jako „moje ciało”. Przedmiot ten pozostaje w szczególnym stosunku do podmiotu poznającego (świadomości poznającej), a poza tym może być również dany w spostrzeżeniu zmysłowym zewnętrznym, co do niektórych swych stron.

W spostrzeżeniu zmysłowym wewnętrznym - podobnie jak i w zewnętrznym - należy wyróżnić przedmiot spostrzeżenia („moje ciało”) i doznawaną treść wrażeniową (np. tzw. wrażenia ustrojowe). 

W swojej funkcji informatora spostrzeżenie zmysłowe wewnętrzne może być uzupełniane przez inne spostrzeżenia tego typu oraz przez spostrzeżenia zmysłowe zewnętrzne, dotyczące naszego ciała i jego otoczenia. W obu typach spostrzeżeń zachodzą analogiczne ograniczenia i złudzenia.

Rezultatami spostrzeżeń zmysłowych wewnętrznych są sądy (zdania) dotyczące aktualnie istniejących stanów, procesów, zdarzeń i cech przedmiotu zwanego „moim ciałem”.

Spostrzeżenie zmysłowe wewnętrzne często bywa mieszane z właściwym spostrzeżeniem wewnętrznym. Samoświadomość to wszelkie bezpośrednie poznanie psychiki podmiotu poznającego. To, co psychiczne, ma trzy warstwy, których składniki i fazy są ujmowane w samoświadomości jako jednostkowe, realnie istniejące, współbytujące ze świadomością w tej samej teraźniejszości, przedmioty (stany, procesy, zdarzenia, własności, dyspozycje i tendencje). Te warstwy to: strumień świadomości, której fazą jest aktualne przeżycie; siły i sprawności (dyspozycje); ja, czyli trwały podmiot strumienia przeżyć i dyspozycji, świadomy siebie w przeżywaniu, zachowujący swoją identyczność pomimo przerw w strumieniu świadomości.

Należy wyróżnić co najmniej następujące typy samoświadomości: przeżywanie, spostrzeżenie wewnętrzne, spostrzeżenie immanentne (oba spostrzeżenia nazwać można refleksją), a także przypomnienie przeszłości własnej psychiki, czyli retrospekcja.


Przeżywanie.

Przeżywanie lub intuicja przeżywania to świadomość zachodzenia aktualnego stanu czy aktu psychicznego, a w granicznym przypadku świadomość doznawania treści wrażeniowej.

Przeżywanie jest immanentnym momentem dokonującego się przeżycia, jest jakby płynięciem świadomości z jej aktualnym stanem lub aktem; jest przez świadomość ujmowane drugorzędnie, a zatem nie jako temat uwagi; przeżycie jest poczuciem zachodzenia bez przedmiotowego dystansowania tego, z czym zaznajamia, czego jest poczuciem.

„Przeżywanie” to nazwa dla tej własności świadomości, że się sama przez swoje zachodzenie ujawnia.


Spostrzeżenie wewnętrzne.

Gdy przeżywany akt czy stan psychiczny czynimy tematem naszego poznania, przedmiotem uwagi, wówczas zachodzi samoświadomość refleksyjna, czyli aktowo zorganizowana, której główną postacią jest właśnie spostrzeżenie wewnętrzne, czyli introspekcja. 

Daną przedmiotową jest tu jednostkowy, zastany, realnie istniejący, aktualnie przynależny do mojej psychiki stan lub czynność (zdarzenie, proces), własność lub dążność. Rezultatami spostrzeżenia wewnętrznego są np. sądy: „widzę zielone drzewo”, „przeżywam nastrój smutku”, „jestem porywczy”. Protokółami spostrzeżenia wewnętrznego są np. sądy: „spostrzegam moje widzenie zielonego drzewa” lub „spostrzegam mój smutek”.

Przeżywanie informuje o zachodzeniu i charakterze (zawartości) aktualnego przeżycia (o tym, że co i jak przeżywam), a więc o pierwszej z wyróżnionych warstw naszej psychiki (o „ja” o tyle, o ile w każdym przeżyciu zaznacza się jego podmiotowa orientacja). Spostrzeżenie wewnętrzne natomiast przede wszystkim informuje o drugiej i trzeciej warstwie: traktuje się w nim spostrzegane stany i czynności świadome jako przejaw sił, zdolności, dyspozycji aktywnego „ja”.


Spostrzeżenie immanentne.

Podobnie jak przeżywanie spostrzeżenie immanentne informuje jedynie o zachodzeniu i zawartości aktualnych przeżyć, o poszczególnych fazach i składnikach strumienia świadomości. W przeciwieństwie jednak do przeżywania spostrzeżenie immanentne nie jest momentem przeżycia, lecz aktem świadomości przynależnym do danego strumienia. Jego sens sprowadza się do ujęcia tego, co aktualnie przeżywane, tylko jako pewnego przedmiotu przynależnego do strumienia świadomości i określonego wyłącznie przez to, co w strumieniu świadomości immanentnie zawarte lub przez tę zawartość (intencjonalnie) wyznaczone.  We wszystkich tych postaciach samoświadomości (nierefleksyjnej, czyli przeżywaniu, i refleksyjnej, tj. spostrzeżeniu wewnętrznym i immanentnym) nie występuje medium quod, nie ma odniesienia do jakichś sądów, nie ma uwarunkowania w pełnieniu właściwych im funkcji poznawczych przez czynności poznawcze nie będące samoświadomością. 


Przypomnienie.

Jak wiadomo, nasze przeżycia układają się w ciąg zwany strumieniem świadomości. Każde aktualne przeżycie (stan lub akt) stanowi fazę tego strumienia, który zmienia się co do swej aktualnej zawartości: to, co teraźniejsze, jest szczeliną między przeszłością a przyszłością, przechodząc w przeszłość. Ciągłość strumienia świadomości ujawnia się dzięki temu, że aktualna świadomość zatrzymuje niejako to, co właśnie mija; pogłos tego, co dopiero odeszło w przeszłość, nie zanika od razu. Występuje tutaj to, co określa się jako retencję. Wydaje się, że moment retencji zachodzi w każdym normalnie dokonującym się przeżyciu; nawet wtedy, gdy odzyskujemy przytomność po pewnej przerwie w biegu naszej świadomości, od razu to, co przeżywamy, traktujemy jako ciąg dalszy, a nie jako początek danego strumienia. Retencja jest wówczas jakby pustą formą domagającą się wypełnienia. Można ją przyrównać do poczucia pogłosu dźwięku, który ustaje i mija. Jest ona momentem aktu, a nie aktem, który byłby intencyjnie skierowany na to, co minione, jako na swój (zewnętrzny) przedmiot. Stosunek retencji do minionego przeżycia jest podobny do stosunku przeżywania do aktualnego przeżycia, z tym, że w stanowiącym jedność akcie przeżywanie obejmuje i moment retencji. Gdyby nie było retencji, niemożliwa byłaby samoświadomość owej ciągłości naszych świadomych stanów i procesów.

Kiedy natomiast uprzytamniamy sobie, co robiliśmy wczoraj wieczorem o określonej godzinie, kiedy staramy się komuś opowiedzieć treść jakiegoś zdarzenia, w którym uczestniczyliśmy, to wówczas dokonujemy aktów świadomości, które nazywamy przypomnieniami. Przypomnienie to bezpośrednie, świadome, aktowe ujęcie jakiegoś jednostkowego przedmiotu lub sytuacji jako niegdyś istniejącego i niegdyś mi bezpośrednio lub pośrednio danego. Intencja aktów przypomnienia skierowana jest na coś zewnętrznego, przeszłego, w przeszłości danego świadomości przeżywającej przypomnienie. Przypomnienie więc nie jest tylko przedstawieniem sobie czegoś, wyobrażeniem sobie przeszłości. Sens przypomnienia polega na ponownym uobecnianiu tego, co było w przeszłości, wobec świadomości przypominającej obecne.

Szczególną postacią przypomnienia jest akt „żywej pamięci”. Kiedy ktoś mnie pyta o przeszłość odleglejszą, wtedy niejako muszę zatrzymać aktualny bieg mojego życia psychicznego i trudem uwagi intendować ku temu, co minęło. Kiedy natomiast ktoś pyta o przeszłość niedawno mi daną, jak to się mówi: stojącą mi żywo w pamięci, wówczas mogę uprzytomnić ją sobie nie wychodząc poza aktualny bieg mojej świadomości, nie wstrzymując tego biegu.

Rzecz jasna, są inne sposoby poznawania przeszłości, bezpośrednio jednak to, co minione, poznawać możemy bądź retencjonalnie, bądź przypomnieniowo.

Przypomnienie informuje nas bez medium quod i bez odnoszenia do sądów i innego typu aktów bezpośredniego poznania o zewnętrznych przedmiotach przeszłych i o naszych własnych występujących w przeszłości stanach, aktach i dyspozycjach psychicznych.  Przypomnienie nie stanowi adekwatnego poznania tego, co przypomniane; przypomnienie dotyczące przeszłości naszej psychiki (retrospekcja) w swojej funkcji poznawczej uzupełnia retencję i jest przez nią uzupełniane.

Spostrzeżenie cudzej psychiki.

Spostrzegamy np. cudzy gniew czy dezorientację jako jednostkowy, zastany, aktualny przedmiot będący stanem lub aktem psychicznym przynależnym do drugiej osoby. To, co dane w tym spostrzeżeniu, jawi się wprost, a zatem bez medium quod i z pewną naocznością. Czynnikiem wyrażającym, a pełniącym tu rolę medium quo jest określony stan lub zachowania się ciała ludzkiego: czyjaś mina lub gest. Nie to jest jednak tematem spostrzegającej świadomości (nawet możemy nigdy nie wiedzieć, jakie to zachowanie cielesne warunkuje ujrzenie takiego a nie innego stanu cudzej psychiki), ale wyraz cudzego życia psychicznego: np. malowanie się na twarzy czyjegoś smutku czy wysiłku zrozumienia czegoś (przy czym przedmiotem ujęcia jest ów malujący się smutek, a nie samo malowanie się smutku). Mamy tu do czynienia z trzema członami relacji wyrażania (poznawania w wyrazie); są nimi: czynnik wyrażający, wyraz, to, co wyrażone. Nie mamy tu do czynienia z medium quod, z wnioskowaniem, z odnoszeniem do jakichś sądów czy do bezpośredniego poznania innego rodzaju. 

Spostrzeżenie cudzych stanów lub aktów psychicznych może być uzupełnione w swojej funkcji poznawczej przez inne spostrzeżenie tego typu. Zachodzi też związek między poznawaniem psychiki innych a poznawaniem własnej psychiki, jednak jest to związek przez rozumowanie (wnioskowanie przez analogię).

Percepcja estetyczna.

Przedmiotem percepcji estetycznej jest dzieło sztuki, a właściwie przedmiot estetyczny, który ujawnia dzieło. Przedmiot estetyczny jest w swoim istnieniu i w swojej treści dwustronnie uwarunkowane: przez świadomość twórcy lub odbiorcy dzieła i przez ukształtowany przez twórcę cielesny przedmiot, stanowiący podstawę intersubiektywnej trwałości dzieła. Ten cielesny przedmiot (malowidło w przypadku obrazu, bryła trójwymiarowa w przypadku rzeźby), którego realność dana jest w spostrzeżeniu zmysłowym zewnętrznym, musi być ujęty tak, że dostarcza jedynie pewnych wyglądów (medium quo percepcji estetycznej), poprzez które docieramy do właściwego przedmiotu percepcji estetycznej. Te doznawane wyglądy mają inną strukturę, niż wyglądy towarzyszące spostrzeżeniu czegoś realnego. Dlatego to, co przez te wyglądy dane, nie charakteryzuje się realną pozycją bytową, nie jest dane jako istniejące w realnej czasoprzestrzeni, jako biorące udział w procesach przyczynowego oddziaływania. Mimo to percypowane przedmioty dane są jako coś zewnętrznego względem świadomości percypującej, jako coś jakoś określonego i w swej określoności poznawanego. Rezultatami percepcji estetycznej są sądy o zawartości danego dzieła sztuki (przedmiotu estetycznego), o istnieniu i treści świata przedstawionego w percypowanym przedmiocie, przy czym to, co percypowane, jest dane jako coś zewnętrznego, lecz nie należącego do świata realnego. Protokółem percepcji estetycznej jest sąd stwierdzający zaistnienie tej percepcji. W swojej funkcji informatora percepcja estetyczna może być uzupełniana przez inne percepcje estetyczne. [percepcja estetyczna (jako informator o przedmiocie estetycznym) jest składnikiem czy etapem przeżycia estetycznego — procesu wielofazowego zazwyczaj, w którym przeplatają się momenty poznawcze i emocjonalne.]

Percepcja intelektualna.

Percepcja intelektualna, zwana niekiedy intelekcją, jest ujęciem wprost jakiegoś przedmiotu czy układu przedmiotów w sposób niezmysłowy. To, co ujmowane wprost, to zewnętrzny, zastany przedmiot wzięty w jego tożsamości lub takożsamości, w jego sensie, roli, relacji do innego przedmiotu, związku z czymś innym. Sens jego pozycji bytowej czy egzystencjalnej jest wyznaczony przez to, że jest to przedmiot zastany, określony, pozostający w takiej czy innej relacji do innych przedmiotów. Nie musi to być przedmiot faktycznie przynależny do realnego świata.

W fenomenologii wskazuje się na ogląd ejdetyczny jako szczególnego typu bezpośrednie poznanie tego, co idealne, ogólne: zawartości idei lub istoty czegoś. Jest ono wprawdzie nadbudowane na aktach doświadczenia (spostrzeżenie, quasi-spostrzeżenie, przypomnienie, wyobrażenie), lecz od nich epistemologicznie niezależne. Wymaga to zajęcia postawy ejdetycznej i dokonania ideacji (operacji uzmienniania) posługującej się tzw. wariacją imaginatywną. Ogląd ejdetyczny ujmuje swój przedmiot „naocznością kategorialną”, różną od naoczności fundujących go aktów doświadczenia.