Język a poznanie fenomenologiczne — spór o pierwszeństwo
Abstract
Relacja między językiem a fenomenologicznym poznaniem rzeczy jest jedną z osi sporów wewnątrz i wokół fenomenologii. Ingarden traktuje język jako narzędzie wtórne wobec bezpojęciowego wglądu; Husserl idzie dalej, uznając język za potencjalnie deformującą „brudną szybę”, przez którą intencja znaczeniowa konstytuuje się niezależnie w „samotnym życiu duszy”; Derrida w La voix et le phénomène (1967) dekonstruuje tę hierarchię, wykazując, że husserlowskie „samotne życie duszy” jest fikcją — intencja jest od początku ustrukturyzowana przez znaki. Spór nie jest czysto metodologiczny: dotyka tego, czym jest fenomenologiczny powrót do rzeczy i czy jest on w ogóle możliwy poza pracą języka.
Dla Ingardena poznanie fenomenologiczne dokonuje się w samotności i milczeniu bezpojęciowego oglądu. Właściwy akt poznawczy ma charakter intuicyjny — jest bezpośrednim ujęciem przedmiotu lub jego istoty, które nie potrzebuje języka do tego, by się dokonać. Język wchodzi dopiero później, jako narzędzie prezentacji wyników innym i utrwalania ich w piśmie. Jest konieczny dla komunikacji i publikacji — ale nie dla samego poznania.
To stanowisko jest spójne z charakterystycznym dla Ingardena stylem: precyzyjnym, formalnym, dążącym do maksymalnej adekwatności między pojęciem a tym, co przez nie opisywane. Budowanie precyzyjnego języka filozoficznego jest u Ingardena sprawą wtórną, ale poważną — złe słowo deformuje wynik wglądu. Język jest więc dla Ingardena narzędziem o dużym ryzyku deformacji, które dlatego właśnie wymaga szczególnej troski — ale pozostaje narzędziem, nie konstytutywnym warunkiem poznania.
Husserl w Badaniach logicznych (1900/1901) — szczególnie w pierwszym tomie, Prolegomena — odróżnia dwie warstwy wyrażenia językowego: warstwę znaku fizycznego (dźwięk, pismo) i warstwę znaczenia (intencję znaczeniową i jej wypełnienie w naoczności). Znaczenie konstytuuje się w aktach świadomości niezależnie od tego, czy cokolwiek zostało powiedziane. Husserl opisuje tę sferę jako das einsame Seelenleben — samotne życie duszy: wewnętrzny monolog, w którym intencje znaczeniowe ożywają bez konieczności komunikacji z kimkolwiek.
W tym ujęciu język zewnętrzny (znaki, słowa, wypowiedziane zdania) jest wtórny wobec immanentnej warstwy znaczenia — jest jego „ucieleśnieniem” lub „wyrazem”, ale nie jego źródłem. Postulat zu den Sachen selbst — powrotu do rzeczy samych — można czytać jako wezwanie do oczyszczenia z nawarstwień językowych i kulturowych kategorii, które zasłaniają bezpośrednie doświadczenie. Język jest w tym ujęciu czymś, co trzeba przejrzeć na wskroś, żeby dotrzeć do tego, co dane.
W La voix et le phénomène (Głos i fenomen, 1967) Derrida przeprowadza immanentną krytykę husserlowskiego ujęcia języka. Jego centralna teza: husserlowskie „samotne życie duszy” jest fikcją, bo nawet wewnętrzny monolog jest ustrukturyzowany przez znaki. Znaczenie nie konstytuuje się poza znakami — konstytuuje się w i przez struktury znakowe, które z istoty są iterowalne, a więc podatne na powtórzenie w nieobecności intendującego podmiotu.
Kluczowy jest tu Husserlowski podział na Zeichen (znaki) i ich dwa rodzaje: Ausdruck (wyrażenie, niosące znaczenie) i Anzeichen (oznaka, sygnał, wskazówka). Husserl chciał oczyścić fenomenologię z warstwy Anzeichen — sygnałów komunikacyjnych, które nie niosą sensu same przez się — i zatrzymać się przy czystym Ausdruck, przy intencji znaczeniowej jako takiej. Derrida pokazuje, że to rozróżnienie jest niemożliwe do utrzymania: każde wyrażenie jest zarazem oznaką, bo znak musi być z zasady zdolny do funkcjonowania pod nieobecność nadawcy. Obecność, która miałaby gwarantować czystość intencji, jest zawsze już naruszona przez strukturę powtórzenia i różnicy.
Derrida nie twierdzi, że nie ma doświadczenia ani że rzeczy nie istnieją — twierdzi, że dostęp do rzeczy jest zawsze już zapośredniczony przez struktury znakowe, których nie można wyeliminować metodą fenomenologiczną.
Jeśli przyjąć pozycję Derridy, to fenomenolog nie powinien zaczynać od prób bezpośredniego oglądu rzeczy z nadzieją, że język będzie potem adekwatnie ten ogląd wyrażał. Powinien zaczynać od pracy na języku — od wydobywania tego, co w języku ukryte, zahamowane, przemilczane. Sama praca na języku otwiera dostęp do czegoś, czego język wprost nie zawiera: tworzy prześwity, które otwierają ku temu, co nieoczekiwane.
To odwrócenie hierarchii ma konsekwencje dla rozumienia literatury: jeśli język jest konstytutywny dla dostępu do rzeczy, to literatura — jako dziedzina, w której praca na języku jest szczególnie intensywna — może sama być formą fenomenologicznego badania, a nie jedynie jego ilustracją.
| Ingarden | Husserl | Derrida | |
|---|---|---|---|
| Status języka | Wtórny, komunikacyjny | Wtórny, potencjalnie deformujący | Konstytutywny, nieusuwalny |
| Źródło znaczenia | Intuicyjny wgląd | Immanentna intencja (Ausdruck) | Struktury znakowe (iteratywność) |
| Postulat metodyczny | Precyzja językowa po wglądzie | Powrót do naoczności ponad językiem | Praca na języku jako punkt wyjścia |
| Literatura | Pole aplikacji | Materiał do analizy intencjonalnej | Możliwa forma fenomenologii |
- „Zu den Sachen selbst” — dewiza fenomenologii (Husserl, Logische Untersuchungen, t. II)
- „Das einsame Seelenleben” — Husserl, Logische Untersuchungen, t. I (Prolegomena)
- Edmund Husserl, Logische Untersuchungen, t. I–II (1900/1901)
- Jacques Derrida, La voix et le phénomène (PUF, 1967); przekł. pol. Głos i fenomen (przeł. B. Banasiak, KR, 1997)
- Roman Ingarden, Spór o istnienie świata, t. I (styl i metoda jako pośrednie świadectwo pozycji)
- Zob. też: Derrida — literatura jako instytucja; Husserl — intencjonalność i wypełnienie; Derrida — iterowalność i struktura znaku