O naturze tańca (W. Witwicki)

Abstract

Witwicki definiuje taniec jako rozwinięty w czasie, prawidłowy i wyrazisty układ ruchów i postaw ciała, działający jako widowisko — zarówno zewnętrzne, jak i wewnętrzne. Taniec zajmuje miejsce pośrednie między sztukami przestrzennymi (plastyka) a czasowymi (muzyka, poezja): ma cechy obu. Zasadą konstytutywną tańca jest rytm — ten sam, który rządzi muzyką, lecz realizowany w ruchach ciała, a nie w dźwiękach. Pobudka ruchowa przy muzyce to naturalna odpowiedź na rytm, a pełnia przeżycia możliwa jest tylko wtedy, gdy rytm wypowiada się w ruchu. Witwicki konsekwentnie rozszerza pojęcie tańca na gimnastykę, parady wojskowe, obrzędy liturgiczne i procesje — wszędzie tam, gdzie prawidłowe układy ruchów działają jako widowisko.

Miejsce tańca wśród sztuk: czas i przestrzeń

Esej otwiera pytanie o estetyczne stanowisko tańca pośród sztuk. Witwicki stosuje klasyczny podział: sztuki przestrzenne (plastyka) i sztuki czasowe (muzyka, poezja). Dzieła muzyki i poezji istnieją wyłącznie w akcie percepcji — ich nośnik materialny (nuty, drukowany wiersz) nie jest dziełem, lecz środkiem artystycznym. „Dziewiąta symfonia to nie jest papier zadrukowany nutami” — symfonia „powstaje i ginie wtedy, gdy jej ktoś uważnie słucha i słuchać przestaje.” Wiersz liryczny nie jest kartką papieru, lecz powstaje dopiero, gdy ktoś go czyta, rozumie i czuje. Ontologia dzieła jest tu więc procesem w świadomości odbiorcy, nie obiektem fizycznym.

Taniec nie mieści się ani po stronie plastyki, ani po stronie muzyki i poezji:

„Wytwory tej sztuki mają cechy przestrzenne i czasowe zarazem, taniec każdy wymaga miejsca i wymaga ruchów; trwa i rozwija się w czasie, jak każdy proces, który ma ruch w sobie. Zatem ze względu na czas i przestrzeń taniec łączy w sobie znamiona plastyki z jednej strony, muzyki i poezji z drugiej.”

Rytm jako zasada konstytutywna

Zasadą wspólną muzyce i tańcowi jest rytm — powtarzanie się jednakowych składników w równych odstępach. W muzyce powtarza się siła dźwięku lub grupa dźwięków; w tańcu — postawy i ruchy ciał ludzkich, a w tańcu zbiorowym — układy z wielu ciał. Analogia budowy tańca i muzyki jest tak głęboka, że ruchy ciała mogą tworzyć całości rytmiczne o tej samej strukturze co ustępy muzyczne, z tym samym tempem i tą samą różnorodnością rytmiczną.

Istnieje jednak asymetria: ruchy ciała nie mają naturalnego odpowiednika wysokości dźwięku. Stąd „melodia” ruchów to jedynie przenośnia, a taniec z reguły wymaga muzyki jako podkładu i tworzy z nią jedną całość. Bez muzyki taniec pozbawiony jest wymiaru analogicznego do harmonii melodycznej — „niczego by w nim nie brakło”, gdyby ruchy posiadały tę własność, lecz jej nie posiadają.

Pobudka ruchowa i pełnia przeżycia

Rytmiczne dźwięki wywołują w człowieku pobudzenie ruchowe — naturalne dążenie do towarzyszenia im równoległymi ruchami. To dążenie jest przeżyciem rytmu „od wewnątrz”:

„Kiedy się pobudzenia do ruchów wobec podniet rytmicznych opanowuje, rytmiczna całość staje się przedmiotem zewnętrznym — możemy ją, nawet z przyjemnością, spostrzegać, ale nie czujemy pełni przeżycia.”

Stąd spontaniczne reakcje ruchowe przy muzyce — maszerowanie w takt marszów, klaskanie, kiwanie głową, dyrygowanie — nie są niekulturalne, lecz właśnie wyrazem pełnego uczestnictwa w rytmie. Małe dzieci i „ludzie prości, nieuczeni” reagują tak naturalnie i bezpośrednio.

Frazy muzyczne jako stany wewnętrzne

Poszczególne frazy muzyczne mają u Witwickiego „minę i wyraz twarzy” — jakości emocjonalne: smutne, zrezygnowane, twarde, radosne, figlarne, pogodne. Człowiek żywo reagujący na muzykę mimowolnie przybiera i objawia wyraz podpowiedziany przez frazę. Ważna konsekwencja: przeżywając taki stan wewnętrzny, człowiek go ogląda w sobie jak widowisko:

„Przeżywając taki stan wewnętrzny, który mu poddała muzyka, człowiek go łatwo i wyraźnie ogląda w sobie i cieszy się tym widowiskiem wewnętrznym, choćby i smutek, żal, rezygnację lub rozpacz wtedy w sobie oglądał — stany, których w życiu zazwyczaj unika.”

Jest to ważna teza estetyczna: sztuka pozwala bezpiecznie przeżywać i kontemplować stany, od których człowiek w życiu zazwyczaj ucieka. Muzyka zbiorowo „skłania ludzi do tego, że wyładowują i wypowiadają w ruchach przeżyty pod jej wpływem rytm i nastrój.”

Definicja tańca i pojęcie widowiska

Z powyższego Witwicki wyprowadza definicję: „Rozwinięty w czasie, prawidłowy i wyrazisty układ ruchów i postaw ciała, działający jako widowisko, to właśnie taniec.”

Kluczowe jest tu pojęcie widowiska, które Witwicki rozciąga na dwa wymiary:

Widowisko zewnętrzne: tańczący starają się wyglądać pięknie z zewnątrz, nawet gdy nie myślą o widzach. Na ogół ludzie chętnie oglądają tańczących.

Widowisko wewnętrzne: można tańczyć bez widzów, na osobności, nawet będąc ślepym — wtedy taniec jest własnym ruchowym widowiskiem dla tancerza samego. „Tancerz ma ze swoich własnych ruchów widowisko ruchowe dla siebie, czyli oddaje się wewnętrznemu oglądaniu własnych ruchów, upaja się wrażeniami ruchów, które wykonuje.” Witwicki proponuje, jeśli kogoś razi szerokie użycie słowa „widowisko”, alternatywę: ruchowisko.

Precyzuje też analogię z muzyką: „W tańcu instrumentem jest ciało ludzkie, a zamiast dźwięków występują w nim i wiążą się w wymowne układy ruchy ciała.”

Taniec spontaniczny i pierwotne formy

Taniec nie jest wyłącznie zjawiskiem wtórnym wobec muzyki — pewne jego postacie powstają samorzutnie. Dziecko w dobrym humorze, mając wolny czas, rytmicznie powtarza skoki; pijak wracający nocą „zamiast iść prostą drogą, obnosi po chodniku butelkę, maszerując nie po linii prostej, ale po prawidłowym meandrze. Nie zatacza się wcale — tylko się tak bawi i wypowiada. On tańczy.” Zbiorowe zabawy dzieci ze śpiewem (np. układy kołowe) są ustalonymi postaciami tańca zbiorowego.

Rozszerzone zastosowania definicji

Witwicki konsekwentnie stosuje swoją definicję do zjawisk, których nikt zazwyczaj tańcem nie nazywa, co tworzy intrygującą krytykę.

Gimnastyka. Zbiorowe pokazy gimnastyczne w rytmie muzyki spełniają definicję tańca. „Gimnastyka szwedzka była od dawna tańcem o monotonnej rytmice i ubogim zapasie elementów powtarzanych. Była, choć nikt jej tak nie nazywał.” Nowsze formy gimnastyki zaczęły świadomie wzbogacać elementy rytmiczne i widowiskowe, wysuwając stronę estetyczną na plan równy higienicznej.

Parady i rewia wojskowa. Witwicki odrzuca złudzenie, że rewia wojskowa służy wyłącznie celom militarnym: „Tresura żołnierza od czasów Renesansu obejmowała bardzo wiele czynników czysto tanecznych, baletowych, obliczonych na imponujący wygląd jednostki i na jednolitość obrazu grupy wojska w ruchu i w spoczynku.” Rewia odbywa się na placach publicznych — nie dlatego, że tam teren jest lepszy do ćwiczeń, lecz dlatego, że ma działać jako widowisko sugestywne dla tłumów. „Wojsko każde uczy się więc dziś, jak przed wiekami, wykonywać i wykonuje tańce o celach — trzeba powiedzieć — politycznych.”

Liturgia. Ustalone układy ruchów i postaw ciała, jakie duchowieństwo wykonuje zbiorowo przy uroczystych nabożeństwach, to rytmiczne, widowiskowe układy spełniające definicję tańca. Stroje liturgiczne zatraciły „swoją celową budowę, a nabrały wartości czysto widowiskowej, budzącej cześć, wzruszenie religijne.” Do tańców uroczystych o znaczeniu religijnym zalicza Witwicki też procesje, pochody z muzyką i orszaki pogrzebowe — jednak strona estetyczna wypada tam zazwyczaj słabo, bo uczestnicy „mało sobie uświadamiają swą rolę estetyczną w zespole.”

Taniec w potocznym rozumieniu i jego tło erotyczne

Potoczne użycie słowa „taniec” zawęża je do układów o rytmie niezbyt prostym i dość szybkim, z erotycznym tłem nastrojowym. Tańce towarzyskie są „zazwyczaj artystyczną przeróbką zalotów.” Tańce o prostym, wolnym rytmie nazywają się potocznie marszami. Tło erotyczne tańca towarzyskiego jest stałe, choć publicznie mówi się wyłącznie o jego wartości higienicznej i towarzyskiej — erotyczna jest sprawą rozmów prywatnych lub zupełnego milczenia.

Tańce towarzyskie różnią się między krajami znacznie bardziej niż inne układy ruchów celowych (jedzenie, pisanie, noszenie ciężarów), co świadczy o ich głębszym zakorzenieniu w kulturze lokalnej. Taniec ludowy jest częścią kultury narodowej, lecz naturalnie zanika na rzecz kultury międzynarodowej i kultywowany jest świadomie przez patriotów.


Korekty redakcyjne

  • Oryginał (OCR, s. 257/p. 23): „Inują rytm niezbyt prosty” → Korekta: „[mają] rytm niezbyt prosty” — „Inują” to artefakt OCR; początek zdania obciętego przez złamanie strony; rekonstrukcja kontekstowa.
  • Oryginał (OCR, s. 257/p. 23): „tło na-hlrojowe erotyczne” → Korekta: „tło nastrojowe erotyczne” — oczywisty artefakt OCR z podziałem wiersza.

Źródła

  • W. Witwicki, „O naturze tańca,” Muzyka, R. VI, 1929, nr 7–9; przedruk jako Wstęp w: Taniec. Monografia zbiorowa pod redakcją Mateusza Glińskiego, Nakładem miesięcznika „Muzyka”, T. 1, Warszawa 1930, s. 7–14. Poziom 1 (tekst pierwotny). Dostępny w vaulcie: przedruk w Andrzej Nowicki, Witwicki (seria: Myśli i Ludzie — Filozofia), Wiedza Powszechna, Warszawa 1982, s. 252–259 (scan: sources/.../Witwicki/Witwicki - Ambicja. Kłamstwo. O naturze tańca.pdf). Poziom 3.

estetyka filozofia-psychologii tradycje-filozoficzne