Smak jako propedeutyka etyki (Kant KdU)

Abstract

Kant ustanawia hierarchię czterech modalności upodobania — przyjemność, piękno, wzniosłość i dobro bezwzględne — odróżniając je ze względu na rodzaj celowości, stosunek do pojęć i rolę kulturową. Smak nie jest dla niego władzą autonomiczną wobec etyki: odkrywa przejście od zmysłowego rozkoszowania się do uczucia moralnego, a jego prawdziwą propedeutyką jest rozwinięcie idei etycznych. Stąd nie może istnieć nauka o pięknie — jedynie krytyka; i nie piękna nauka (schöne Wissenschaft), lecz sztuka piękna (schöne Kunst) jako wytwór geniuszu.

Hierarchia czterech modalności upodobania

Na stronie 185 KdU Kant zestawia przyjemność, piękno, wzniosłość i dobro bezwzględne, precyzując, czym każda modalność różni się od pozostałych ze względu na rodzaj i kierunek swojego roszczenia:

„Przyjemność jest jako bodziec pożądań zawsze jednakowa, niezależnie od tego, skąd by wypływała i jak specyficznie różne byłoby wyobrażenie (zmysłu i czucia obiektywnie wziętych). Dlatego też przy wydawaniu sądu o jej wpływie na umysł idzie tylko o mnogość podniet (równoczesnych i sukcesywnych) i niejako tylko o masę przyjemnego czucia; tej zaś nie można uczynić zrozumiałą inaczej, jak tylko przez ilość. Przyjemność nie rozwija dlatego kultury i jest sprawą tylko rozkoszowania się. — Piękno natomiast wymaga wyobrażenia pewnej jakości przedmiotu, która daje się też uczynić zrozumiałą i sprowadzić do pojęć (choć w sądzie estetycznym nie zostaje do nich sprowadzona); rozwija też kulturę, gdyż zarazem uczy zwracać w uczuciu rozkoszy uwagę na celowość.” (KdU, s. 185, tłum. Gałecki)

Przyjemność jest czysto ilościowa i nie kształtuje: podlega tylko zsumowaniu bodźców. Piękno jest jakościowe — wymaga sądu o formie przedmiotu — i kształtuje przez to, że uczy dostrzegać celowość w samym uczuciu rozkoszy. Wzniosłość jest jeszcze wyżej: „polega jedynie na relacji, w której o tym, co w wyobrażeniu przyrody jest zmysłowe, zostaje wydany sąd jako o czymś, co nadaje się do możliwego nadzmysłowego użytku” (tamże). Dobro bezwzględne wykracza poza estetykę całkowicie — jest sądem determinującym (nie jedynie refleksyjnym), opartym na pojęciach a priori i nakładającym konieczność, a nie jedynie roszczenie do aprobaty. Należy do czystej rozumowej władzy sądzenia i jest przypisywane wolności, nie przyrodzie.

Ta hierarchia wyznacza miejsce smaku: powyżej zmysłowego rozkoszowania się, ale poniżej (i jako przygotowanie do) moralności. Piękno nie jest jeszcze moralnością, ale nie jest też jedynie przyjemnością.

Smak jako przejście od zmysłowości do moralności

Kant ujawnia funkcję pomostu, jaką smak pełni w architektonice trzech Krytyk:

„Do tego jednak pośrednio — dzięki popędowi społecznemu — z pięknem związanego, a więc empirycznego zainteresowania nie przywiązujemy tu żadnej wagi, gdyż zajmować się mamy tylko tym, co może odnosić się a priori, choćby tylko pośrednio, do sądu smaku. Jeśliby bowiem miało się okazać, że i z tą formą łączy się jakiś interes, to [znaczyłoby, że] smak odkrył przejście naszej władzy wydawania o czymś sądów od zmysłowego rozkoszowania się do uczucia moralnego i przez to zyskałoby się nie tylko lepsze wskazówki co do celowego stosowania smaku, lecz zostałby także jako taki przedstawiony człon pośredni łańcucha ludzkich władz a priori, od których musi zależeć wszelkie prawodawstwo.” (KdU, s. 234, tłum. Gałecki)

Smak jest ogniwem pośrednim: przynależy do łańcucha władz, na którym opiera się wszelkie prawodawstwo (zarówno naturalne, jak i moralne). To nie jest jedynie metafora — Kant twierdzi, że jeśli zainteresowanie pięknem ma jakiś wymiar a priori, to właśnie ów wymiar odkrywa przejście między zmysłowością a moralnością. Estetyczne doświadczenie piękna nie jest wiedzą moralną, lecz przygotowaniem receptywności na jej odbiór.

Smak jako władza sądzenia o uzmysławianiu idei etycznych

Na stronie 325 Kant formułuje to systematycznie:

„Smak jest w gruncie rzeczy władzą wydawania sądów o uzmysławianiu idej etycznych (za pośrednictwem przeprowadzonej przez refleksję analogii między jednym i drugim); z czego też, jak i z mającej się na tym oprzeć większej podatności na uczucie wywołane przez te idee (które [dlatego też] nazywa się uczuciem moralnym), wypływa owa rozkosz, której smak przypisuje [powszechną] ważność dla ludzkości w ogóle, a nie jedynie dla indywidualnego uczucia każdego [poszczególnego] człowieka; w związku z tym staje się jasne, że prawdziwą propedeutyką w celu ukonstytuowania smaku jest rozwinięcie idej etycznych i kultura uczucia moralnego. Albowiem tylko dzięki doprowadzeniu do harmonii między zmysłowością a tym uczuciem, prawdziwy smak może przybrać określoną niezmienną formę.” (KdU, s. 325, tłum. Gałecki)

Smak jest zatem władzą sądzenia o tym, jak idee etyczne mogą być uzmysłowione — w naturze, w sztuce, w symbolice — za pośrednictwem analogii. Rozkosz estetyczna, jako rozkosz roszcząca powszechną ważność, ma swoje ostateczne zakorzenienie w tej zdolności do sądzenia o przejawach moralności w zmysłowości. Stąd propedeutyka smaku to nie nauka o formach estetycznych, lecz rozwijanie idei etycznych i kultury uczucia moralnego. Bez tego zakorzenienia smak pozostaje tylko prywatną preferencją.

Wzory smaku a historia kultury

Smak nie jest ahistoryczny. Kant wiąże jego kształtowanie z historycznym procesem formowania się społeczności i komunikowania się między warstwami społecznymi:

„Zarówno epoka, jak i ludy, w których żywy pęd do kierowanej prawami społeczności, dzięki której lud staje się trwałą wspólnotą, walczył z dużymi przeszkodami, wiążącymi się z trudnym zadaniem połączenia wolności (a zatem też równości) z przymusem (opierającym się bardziej na szacunku i poddaniu się z obowiązku niż na lęku) — taka epoka i taki lud musiał naprzód wynaleźć sztukę wzajemnego komunikowania się idej najbardziej wyrobionej części [społeczeństwa] z [ideami] prymitywniejszej [jego części].” (KdU, s. 324, tłum. Gałecki)

Wzory kulturowe, które wynikają z tego procesu, nie są łatwo zastępowalne przez późniejsze epoki:

„Mało jest prawdopodobne, by jakaś późniejsza epoka uczyniła wzory te zbędnymi; będzie ona bowiem coraz mniej bliska naturze i w końcu, pozbawiona trwałych pozostawionych przez nią przykładów, nie byłaby w stanie utworzyć sobie pojęcia o szczęśliwym zespoleniu w jednym i tym samym ludzie przymusu prawnego najwyższej kultury z siłą i słusznością swobodnej natury odczuwającej swą własną wartość.” (KdU, s. 325, tłum. Gałecki)

Kant wyraża tu przekonanie o nieodwracalności pewnego historycznego momentu, gdy wysoka kultura i swobodna natura były w harmonii. Późniejsze epoki, coraz bardziej oddalone od natury, tracą zdolność syntezy, którą tamte wzory ucieleśniały. Smak jest zatem nie tylko transcendentalną zdolnością aprioryczną, ale też historycznym wytworem procesu kulturowego — i w obu wymiarach odsyła ostatecznie do moralności jako swojego fundamentu.


Źródła

  • Kant, Immanuel. Krytyka Władzy Sądzenia, przeł. J. Gałecki, PWN 1986, ss. 185, 234, 245, 324–325, 339 — poziom wiarygodności: 1

evergreen kant smak piekno wznioslosc etyka propedeutyka sad-smaku kultura krytyka-wladzy-sadzenia