Intelektualizm — Platon

Platon jako „najznakomitszy filozof czynnika umysłowego” zajmuje pozycję symetrycznie odwrotną: zmysły rodzą złudę, jedynie rozsądek dociera do prawdy, zaś prawdziwe przedmioty są czysto myślnymi (noeta). Kant przypisuje tej szkole roszczenie do „jakiegoś oglądania mocą czystego jeno rozsądku, nie wspomaganego wcale, a ich zdaniem mąconego jeno przez zmysły”.

W Teajtecie Platon systematycznie obala tezę, że wiedza jest postrzeżeniem (aisthesis). Kluczowy krok polega na wykazaniu, że dusza, rozważając byty przez siebie samą — a nie przez ciało — dociera do prawdy:

„Zdaje mi się zatem, że dusza bada jedne rzeczy przez ciało, inne zaś bada sama przez się.” (Platon, Teajtet, 185e, tłum. W. Witwicki)

W Menonie (80d–86c) wiedza jawi się jako anamneza — przypomnienie tego, co dusza ujęła przed wcieleniem, a nie jako coś nabytego przez zmysły. Fedon (74a–78c) dostarcza klasycznego argumentu: mamy pojęcie równości samej w sobie, chorego żaden zmysłowy przykład nigdy nie spełnia w pełni — skąd zatem pochodzi to pojęcie, jeśli nie z pre-empirycznego oglądu Form? W Republice (509d–511e) noesis — bezpośredni ogląd Form — stoi na szczycie drabiny epistemologicznej, oddzielony od wszelkiej wiedzy opartej na wyobrażeniach zmysłowych.